poniedziałek, 5 listopada 2018

Ulubieńcy października - trochę pielęgnacyjnie, nieco kosmetycznie, lekko lifestyle’owo i muzycznie

 
Witajcie w kolejnych ulubieńcach!
Październik dobiegł końca, więc czas na post z mojej ukochanej serii. Czy Wam też się wydaje, że minął w mgnieniu oka i teraz jesteśmy w takim okresie, gdy jeszcze za wcześnie, aby cieszyć się z okazji nadchodzących świąt i po prostu żyjemy w takim “zawieszeniu” niecierpliwie czekając na koniec listopada? Osobiście tak mam i po prostu nie mogę się doczekać grudnia:D Troszkę mnie tu nie było, ale mam nadzieję, iż wybaczycie mi tą nieobecność. Czasami w życiu nadchodzi po prostu taki czas, gdy trzeba się zatrzymać, przemyśleć to i owo i na spokojnie podjąć odpowiednie decyzje. Wracam jednak i przyznam, że czuję się świetnie zabierając się za ten wpis. Jeżeli zastanawiacie się, co podbiło moje serduszko przez ostatni miesiąc - czytajcie dalej!:)

Ulubieńcy kosmetyczni i pielęgnacyjni

1. Neutrogena Hydro Boost nawadniający żel do cery normalnej i mieszanej
Ten “krem” ma formułę żelową, którą wręcz uwielbiam. Używam go na dzień i nie zauważyłam, aby zapychał czy powodował , że moja strefa T świeci się bardziej niż zwykle, za co zasługuje na ogromny plus, bo zwykle mam z tym problem. Jest lekki, fajnie się wchłania, nie jest tłusty, ale i tak nawilża. Zimą, ze względu na niskie temperatury raczej przerzucę się na coś bardziej konkretnego, teraz jednak dalej korzystam i kończę moje pierwsze opakowanie (kim bym jednak była, gdybym nie miała już kolejnego w zapasie;D). 
Kupicie go w Rossmannie i do 9 listopada macie szansę upolować 50ml tego produktu za 35,99zł (cena regularna to 49,99).

2. Bourjois Healthy Mix krem BB odcień 01 light
Gama kolorystyczna tych kremów BB jest, mówiąc delikatnie, niewielka. Odcień najjaśniejszy,ku mojemu zdziwieniu, szczególnie gdy mówimy o marce Bourjois znanej z żółtych odcieni, trochę wpada w róż, ewentualnie brzoskwinkę. Ja jednak nakładam cienką warstwę, którą rozprowadzam palcami, dlatego póki co nie mam problemów z tym kolorem, bo otrzymuję mniejsze krycie. Zimą jednak może być bardziej problematycznie. Jednak bardzo dobrze mi się używa tego produktu. O ile podkład z tej serii nie utrzymywał się u mnie zbyt dobrze, tutaj mam wrażenie, że jest lepiej. Cera po aplikacji wygląda na wypoczętą, zaczerwienienia nie są aż tak widoczne, pory również.. Jednocześnie nie jest to tak oczywiste, że ma się jakiś produkt na twarzy, za co bardzo go cenię i sięgam po niego każdego dnia. Wiele bym więc dała za jasny odcień o żółtych tonach, aby móc używać go przez cały rok. 
Dostępny m.in. w Rossmannie i również do 9.11 na promocji - 30ml kupicie teraz za 36,39 zł zamiast 55,99. Jeśli jednak wolicie drogerie internetowe - tam dostaniecie go taniej, bo choćby ezebra sprzedaje go obecnie za 24,89.


3. Lovely Extra Lasting matowy lip gloss z formułą długotrwałą
O tych pomadkach się już raczej nie mówi, bo jest wiele innych ciekawych nowości, ja jednak nadal po nie sięgam. Dość dawno kupiłam odcień nr 4 i tak sobie leżał i czekał na swoją kolej, która w końcu nadeszła. Jest to taki jasny brudny róż, nieco zbliżony do mojego naturalnego koloru ust, ale jednak trochę się różni dzięki czemu jest idealny na co dzień. 
Kupicie w Rossmannie za 10,99.

4. Produkty do kąpieli marki Kneipp 
Zaczęło się od lawendowej esencji do kąpieli, którą kupiłam w dość mocno stresującym okresie oraz dwóch olejków,do tego doszła kolejna esencja  - Głęboki Odpoczynek, potem w łazience pojawił się jeszcze płyn do kąpieli i tak oto wygląda to wręcz jakbym otrzymała jakąś magiczną paczkę w ramach współpracy;p Nic z tych rzeczy, życie aż tak piękne nie jest. Moje kąpiele za to są:D Mówię to z ręką na sercu - jak te produkty cudnie pachną! Uwielbiam każdy z nich, czasami je łączę i za każdym razem cieszę się tym, jaki piękny zapach roznosi się po całej łazience. Olejki dodatkowo nawilżają nieco moją skórę, może nie jest to efekt jak po balsamie do ciała, ale jest to zdecydowanie fajny dodatek do pielęgnacji. Esencje i płyn cenię natomiast za to, że oprócz mocnego zapachu barwią wodę na różne odcienie niebieskiego. Zwykle stosuję mniej produktu niż zaleca producent, więc i wydajność wzrasta, a naprawdę nie zauważam, by ich działanie się pogorszyło. 
Produkty dostępne w Hebe (z wyjątkiem olejków). Znajdziecie je także w Rossmannie, gdzie za olejek (20ml) zapłacicie 6,29 zł, za esencję (100ml) - 20,99, a za płyn do kąpieli (400ml)- 17,39 zł.

5. Giorgio Armani Si Intense
Perfumy te otrzymałam w prezencie w zeszłe święta. Przyznam, że sama raczej nie sięgnęłabym po ten zapach, bo jest bardziej z tych “ciężkich”, ale teraz jednak jestem od niego uzależniona. Po pierwsze - sam fakt, iż perfumy te kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem. Po drugie - jest to naprawdę wersja “intense” - mam 30ml, a jestem pewna, że będę ich używać długo, gdyż wystarczy spryskać się raz, a zapach jest bardzo mocno wyczuwalny. Po trzecie - trwałość - spryskane ubrania, które spędziły kilka dni w szafie, pachną tymi perfumami nadal. Nie tak mocno jak po aplikacji, ale z łatwością idzie je wyczuć. Tutaj jednak zauważyłam wczoraj pewien minus, a mianowicie Si Intense zostawiło mi plamy na jednej bluzie. Nie zaobserwowałam tego wcześniej na żadnym innym ubraniu i szczerze mówiąc pierwszy raz się spotkałam z tym, aby jakieś perfumy poplamiły mi ciuszki. Fakt jest jednak taki, że perfumy powinno się aplikować na skórę, a nie ubrania, tak więc mea culpa;p
Dla ciekawskich - na iperfumy.pl dostaniecie obecnie 30ml za 209zł:)

Ulubieńcy lifestyle'owi

1. Woski i daylighty (używane jako woski;)
Październik to była dla mnie ogromna faza na wszystko co lawendowe, nie ma więc co się dziwić, że do kolekcji wosków trafiła wersja Vanilla Lavender od Kringle. Samą markę polecam choćby dlatego, że woski nie kruszą się tak jak te od Yankee Candle. Myślałam, że zapach ten będzie nieco mdły i słodki ze względu na wanilię, ale lawenda dodaje tutaj świeżości i w ten oto sposób mamy wosk idealny na jesień. Otulający, ale nie przytłaczający, idealny na wieczór spędzony pod kocykiem z książką bądź serialem i kubkiem dobrej herbaty. 
Daylight New England od Country Candle w moim odczuciu ma zapach bardziej “ostry” i intensywny, ale nie duszący, nieco mniej otulający od poprzedniego wosku, jednak zdecydowanie nadający się na jesień. Bardzo trudno mi go opisać, najlepiej po prostu dorwać gdzieś taką świeczkę i sprawdzić osobiście.
Słynny Gray od Kringle to chyba jeden z takich wosków, które trudniej dostać (albo tylko ja mam takie problemy i muszę robić zapas w postaci daylightów). Jest to zapach bardziej z tych “męskich”, ale wg mnie dopiero idący w tą stronę, bo nie jest to tak mocny i intensywny zapach jak np. Set Sail czy choćby Storm Front. Otulający i zdecydowanie jeden z moich ulubionych. 
Ja ostatnio kupuję woski/daylighty w pewnej małej kwiaciarni, ale zwykle na różnych stronach można je dostać za ok.12zł (chyba, że są promocje;)

Mam do Was prośbę -  jeśli macie jakieś sprawdzone zapachy na święta, ale takie które nie pachną jakimiś różnymi przyprawami typu cynamon itp., tylko bardziej... “zimowo” - dajcie koniecznie znać!

2. Serial “Younger”
Źródło: IMDb.com
Szukałam i szukałam, aż znalazłam coś lekkiego, co można sobie puścić, ale nie oglądać w całkowitym skupieniu i stanie przedzawałowym, czekając na dalszy bieg wydarzeń;p W skrócie - Lisa chce zacząć ponownie pracować, ale nikt nie chce jej zatrudnić ze względu na jej wiek - idzie więc za ciosem i zaczyna udawać 26-latkę. Odcinki krótkie, bo każdy ma po ok. 20min., ogląda się zatem w ekspresowym tempie, na szczęście sezonów jest obecnie 5. 

3. Serial “Sposób na morderstwo” (“How to Get Away with Murder”)
Źródło: IMDb.com
Mamy studentów prawa, mamy wykładającą dla nich prawniczkę i mamy morderstwo. Przy tym serialu nie da się nie nudzić, bo jest bardzo ciekawie zrobiony - w każdym odcinku pojawiają się fragmenty z końca sezonu, które trwają niewiele, ponieważ większa jego część krok po kroku pokazuje jak do tego głównego wydarzenia doszło. Nie sposób więc nie zastanawiać się, co będzie dalej. Bardzo wciąga, osobiście na każdy odcinek czekam z niecierpliwością.

4. Kanał Kalyn Nicholson na YT
Nie ma co tu dużo mówić, Kalyn i w tym roku zrobiła swoją serię “Youtober”, a więc każdego dnia października pojawiał się nowy filmik. Ja oprócz jej vlogów, bardzo lubię te takie “pogadankowe” filmy. Świetnie motywują, zawsze mam wtedy więcej chęci do działania i zmiany swojego życia, nabieram perspektywy, by spojrzeć na wszystko z zupełnie innej, pozytywnej strony, a także zyskuję wiele inspiracji odnośnie dekoracji przestrzeni wokół mnie - jej mieszkanie zawsze wygląda cudnie. Jeśli nie znacie tego kanału to polecam;)

Ulubieńcy muzyczni

1. twenty one pilots “Trench” (album)


Że mają swój styl w muzyce to wiadomo, że płyta jest tradycyjnie dobra to również, za bardzo nie wiem co tutaj można dodać oprócz tego, że nie zawiedli, z czego się niezmiernie cieszę. Ciężko mi strasznie było wybrać jedną czy nawet dwie piosenki...ale niech będzie tak jak jest. Polecam jednak przesłuchać całość:)

2. Dawid Podsiadło “Małomiasteczkowy” (album)

Generalnie cieszy mnie bardzo fakt, że mamy w Polsce tak utalentowanego artystę, którego płyty mogę sobie spokojnie słuchać utwór po utworze wiedząc, że będzie co najmniej dobrze.  Polecam szczególnie na ten moment "Dżins" i "Najnowszy klip", które znajdziecie na Spotify, na YT niestety nie za bardzo :(

3. Radiohead - Creep (Gamper & Dadoni feat. Ember Island Remix)


Wyniesiona z liceum miłość do Radiohead troszkę teraz się uspokoiła, ale taka wersja utworu “Creep” bardzo przypadła mi do gustu. Jak ktoś lubi remixy, ale takie spokojne, a nie takie do których można szaleć, to warto posłuchać:)

4. NF “Why”


Gdzieś kiedyś wyczytałam, że to podobno jest rap chrześcijański. Na szczęście taką informację znalazłam, gdy już bardzo polubiłam się z tą muzyką, w innym przypadku zapewne ominęłabym dość szerokim łukiem, spodziewając się tekstów wyłącznie o Bogu. Z góry mówię, tak nie jest;) Ja zauważam jedynie, że po prostu nie ma tam żadnych przekleństw. Nie wiem czemu NF nie jest bardziej znany, osobiście żałuję, że nie byłam na koncercie, gdy był w Polsce. Słucham go już kilka lat i nadal mi się nie nudzi, jeśli jednak dopiero zaczynacie przygodę z jego twórczością to warto posłuchać też np. “Let You Down” albo wszystkie trzy “Intro”.

Znacie jakiegoś z moich ulubieńców? A może coś Was bardzo zaciekawiło? Koniecznie dajcie znać w komentarzach i nie zapomnijcie wspomnieć o woskach na zimę i święta, jeśli macie jakieś sprawdzone zapachy!;)

Indium

21 komentarzy

  1. Woski i świece to u mnie must have przez cały rok (no jakżeby inaczej) :D Chciałabym poznać Greya ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama kiedyś sięgałam głównie po świece i to raczej w okresie jesienno-zimowym, ale teraz zdarza się, że nawet latem nie mogę sobie ich odmówić. Wosków zresztą też;D Grey jest z pewnością jednym z ciekawszych zapachów:D
      Pozdrawiam!;)

      Usuń
  2. Nawet nie wiesz jak bardzo czekałam na tą serię! Od sierpnia bodajże co miesiąc wypatrywałam ulubieńców :D Zdecydowanie uwielbiam tą serię, zwłaszcza jak pojawiają się w niej jeszcze ulubieńcy 'nie kosmetyczni'! ♥
    Seria neutrogeny mocno mnie kusiła, bo lubię właśnie takie lekkie, żelowe konsystencje. Kupiłam na początek mus do ciała i niestety jestem nim mocno rozczarowana (jak już kolejnym z kolei produktem tej marki, niestety). Ma prze dziwną 'sorbetową' konsystencję, która osadza się na skórze czego nienawidzę! Ale wiem, że balsamy mają zupełnie inną konsystencję, więc żałuję, że ich nie wybrałam.. Krem zresztą pewnie też, ale jakoś czuję się zniechęcona, no i cena nie jest super niska w razie niepowodzenia u mnie ;) Tzn w takim sensie, że mogłabym wymienić kilka innych kremów w lepszej :)
    Co do Bourios chyba jestem ostatnią osobą, która nie miała ich sławnego podkładu :D Chciałam go nawet kupić na ostatniej promocji w R. (zastanawiałam się też nad tym kremem bb), ale ostatecznie zdecydowałam się na inne podkłady. Ale pewnie w końcu wypróbuję któryś z ich produktów, może nawet krem BB, bo słyszałam, ze jest jeszcze lepszy niż podkład.
    Pomadkę matową lovely kupiłam właśnie na ostatniej promocji na kolorówkę, dużoooo o nich słyszałam i mega długo chciałam je kupić! Zdecydowałam się na 1 licząc, że będzie taka pod nude, ale jest jednak różowa bardziej :D haha Ale mi pasuje nawet, co nie często się zdarza, wiec sukces! A 4 nie jest czasami taka bardziej nude? Chyba skuszę się na kolejnej promocji w R (najczęściej wtedy uzupełniam zapasy w kolorówce :D) na jeszcze inne odcienie, bo 5 też mi się nawet spodobała :)
    Produkty Kneipp są znowu mocno chwalonymi produktami - ja rzadko biorę kąpiel, wolę prysznic, więc nie mają za bardzo u mnie racji bytu :P Chociaż ostatnio miałam nawet na nią ochotę, więc może, może ;D
    Si raczej nie przypadłby mi do gustu, bo jestem bardzo wybredna :P Dlatego też nie kupuję drogich perfum - istnieje duże prawdopodobieństwo, że szybko mi się znudzą, więc no szkoda kasy :D
    Co do wosków itd nigdy nie byłam ich fanką, co niejednokrotnie podkreślałam, aleeee ostatnio na prawdę je polubiłam i często je palę! Co prawda ja póki co mam same yc, a Kringle jeszcze nie dane mi było przetestować. Drugi zapach mnie najbardziej zainteresował z Twoich :) Co do zimowych zapachów mam jeden wosk z jakiejś zimowej kolekcji, ale nie paliłam go jeszcze więc nie wiem na ile jest świąteczny (o ile wgl jest :D).
    Oba seriale mnie zaciekawiły, Younger chyba najbardziej, bo o Sposobie na morderstwo już gdzieś słyszałam, a o tym 1 nigdzie. O dziwo, ostatnio wolę seriale, więc chętnie przyjrzę się mu bliżej, jak skończy się coś co oglądam - co by za dużo nie oglądać seriali :D
    Płytę Dawida absolutnie KOCHAM! ♥ Zresztą jego samego także uwielbiam - zawsze zachwycam się jego osobowością! Z nowej płyty ostatnio najbardziej lubię właśnie Najnowszy klip, ale po pierwszym przesłuchaniu na topie był Lis od 1 przesłuchania, Trofea i Dżins. Także to tacy ulubieńcy, ale cała jest genialna! Resztę piosenek także posłucham na spokojnie - ostatnio odkryłam dzięki Tobie 'I love u I hate u' na nowo, więc może i teraz znajdę coś dla siebie ;)
    Dobrze, że już jesteście 'w komplecie'!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że lubisz tę serię tak bardzo jak ja:D I również podoba mi się to, gdy ktoś wspomina o innych rzeczach nie skupiając się jedynie na kosmetykach:)
      Właśnie cena tego kremu jest taka trochę, no niezbyt...Bez promocji raczej sama bym go nie kupiła, tylko ruszyłabym na drogeryjne półki szukając czegoś innego.
      Również spotkałam się właśnie z takimi opiniami, że ten krem BB od Bourjois jest lepszy od podkładu. Coś w tym chyba musi być;) Ja polecam, wiem, że wiele osób jest z niego zadowolonych, szczególnie posiadaczki cery o odcieniu wpasowującym się w nr 2.
      Tę pomadkę w nr 1 mam również i przyznam, że też chyba całkiem się sprawdza w moim przypadku. Porównując do niej nr 4 - zdecydowanie można powiedzieć, że idzie w kierunku nude ale nadal takim bardziej... różowym niż idącym w beże czy brązy. Bo nr 1 to jednak typowo różowa:) Sama mam jeszcze 6 i ją także uwielbiam, bo jest to taki nieoczywisty i niespotykany kolor. Powiedziałabym, że wpada w czerwień, ale taką bardzo zgaszoną.
      Ahh no jak masz do wyboru kąpiel bądź prysznic to rozumiem brak szczególnej potrzeby jeśli chodzi o zakup produktów marki Kneipp;D Sama nie mam za bardzo wyboru, więc robię co mogę, żeby sobie umilić ten czas;D
      Właśnie co do perfum to mam tak, że to wręcz moja słabość. Na tyle, że wątpię, żebym zdążyła kiedykolwiek je wszystkie zużyć, bo ciągle przybywają nowe, szczególnie właśnie pod koniec roku, gdy pojawiają się promocje. Jak tylko ruszają obniżki na iperfumy czy na stronie empiku, już jest po mnie, a raczej po zawartości mojego portfela;p Ostatnio kupiłam kolejne, a na mojej liście nadal są już następne. Rozumiem jednak, że może to nie być zbyt dobra inwestycja, szczególnie, że jednak do tanich nie należą i zwykle używa się ich dość długo tak więc masz rację, iż mogą się znudzić. Sama unikam tego poprzez segregowanie zapachów wg pór roku - w ten sposób np. Si mi się nie znudzi, bo sięgam po niego tylko zimą;p
      Woski są właśnie super często pachną intensywniej niż niejedna świeczka (oczywiście mówię o świeczkach w normalnych cenach, nie o tych drogich, gdzie za dużą świecę płacimy stówę, bo to jednak dla mnie jeszcze lekka przesada i nie wiem jak wypadają z intensywnością zapachu;p) Poza tym można sobie wypróbować duuużo przeróżnych, oryginalnych zapachów. Kringle i w sumie Country Candle polecam, bo w sumie łączy je właśnie ta...powiedzmy konsystencja. Nic się nie kruszy, a jak widzę, jak mi się na mebelkach rozmazują malutkie kawałeczki wosku, to aż mi puszczają nerwy. Nie zauważyłam, żeby były gorsze więc tym bardziej warto wypróbować. No i opakowania o wiele bardziej praktyczne (choć przyznaję, jeśli znajduję jakiś zapach od YC, który mi się bardzo spodoba to i tak kupuję;p). Jak wypróbujesz ten wosk z zimowej kolekcji to daj znać, bo właśnie już z jesiennymi zapachami miałam ten problem, że ciężko było znaleźć jakiś, który nie pachniał jak przyprawy i obawiam się, że z zimowymi będzie podobnie.
      Ten serial "Younger" właśnie jakiś taki mało znany, a już tyle sezonów przecież wyszło. Sama się dziwiłam, ale nawet się z tego cieszę, bo przynajmniej mogę polecić jakąś "nowość":D Co do tego drugiego - chyba nawet leciał na TVN kiedyś (?). Na pewno na jakimś kanale z tych takich podstawowych, więc może dlatego o nim słyszałaś;) Zazdroszczę Ci tej samokontroli w kwestii oglądania seriali - sama ciągle jakiś zaczynam i bardzo wolno idzie mi kończenie ich;p
      Dawida to bym z chęcią na żywo posłuchała i mam taki ambitny plan, żeby kiedyś się wybrać na jakiś koncert także oby było mi dane:) Oczywiście muzykę polecam po prostu sobie włączyć, bo może akurat znajdziesz coś nowego, a jeśli nie to no..nic nie tracisz. Przyznaję, że gust muzyczny mam zróżnicowany, więc nie wszystko jednak może Ci się spodobać, ale za to większe prawdopodobieństwo, że ktoś inny coś z moich poleceń polubi;)
      Też się cieszę, że w końcu udało mi się zabrać za wpis i tym samym dać siostrze nieco odpocząć haha:D
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zwłaszcza, że nie jest to kosmetyk z naturalnym składem, wtedy cena jest jak najbardziej zrozumiała, a tak to no nie zachęca :)
      W takim razie muszę obczaić 4, bo szukam właśnie czegoś w klimacie nude, ale z różowymi tonami - nie chcę nic takiego typowo powiedzmy pod brąz :D 6 w moim przypadku odpada, bo nie noszę takich odcieni.
      Ja właśnie zależę do małego grona osób, która nie przepada za kupowaniem perfum - tak jak wspominałam chyba przez to, że trudno mi dogodzić. Nawet wśród dezodorantów jestem bardzo kapryśna jeśli chodzi o zapachy, większość rexony np. mi się nie podoba :P
      Też nie rozumiem fenomenu świec za 100 zł, albo co więcej kupowania kilku na raz. Ale ogólnie chyba i przy woskach wychodzi moje marudzenie zapachowe :D haha Co do wosków yc to masz rację, kruszenie bywa irytujące - zawsze muszę podkładać kartke czy coś jak dzielę wosk.
      Na koncert Dawida też baaaaaardzo, bardzo chciałabym pójść! Ale wiem też jak szybko schodzą bilety.. Ogólnie jego trasa nie obejmuje najbliższych mi miast, kiedyś jak była trasa Redbula (?) to był w moim studenckim mieście i do tej pory nie mogę sobie darować, że nie poszłam! :( Chociaż wtedy byłam młodsza i jeszcze powiedzmy, że nie był moim ulubieńcem.

      Usuń
    3. (ah ten moment gdy napiszesz komentarz i coś gdzieś klikniesz i cały się usunie...;p) obczaj ten nr 4, bo może akurat Ci się sprawdzi, a jest to taki fajny, delikatny kolor. Szczerze mówiąc nie orientuję się w tym, jakimi zapachami dysponuje rexona, bo zwykle u mnie albo garnier albo obecnie nivea króluje wśród dezodorantów, a też po prostu zależy mi, żeby zapach był ok, bo jakby miał pachnieć bardziej niż perfumy to już słabo;p Te świece za 100zł to chyba kupują ludzie, którzy mają tyle hajsu, że nie zauważają jak im kilka stówek pójdzie na świeczki. Osobiście wolałabym za te pieniądze kupić sobie jakiś sweter na przykład, ale wiadomo, to na co idzie kasa to sprawa indywidualna;) Skoro z zapachami wosków też masz problem to chyba faktycznie ciężko Ci dogodzić;p Na szczęście wybór dość spory a ceny niewielkie:) Jeśli natomiast o to kruszenie chodzi..wydaje mi się, że to byłoby nawet do zniesienia, gdyby po prostu zmienili opakowanie. A tak? Faktycznie bez podłożenia czegoś pod spodem, choćby kartki, nie ma szans, żeby podzielić wosk i nie zrobić bałaganu:(
      Z tymi biletami to zawsze taki wyścig jest...aż to trochę zniechęca. I w sumie jak patrzę to faktycznie wszystko wyprzedane, na dodatek tradycyjnie nie ma jakoś super bliziutko żadnego koncertu:( Myślę jednak, że nie ma co żałować, że nie byłaś wtedy, bo jeszcze nie miał na koncie tej nowej płyty także...przynajmniej to Cię wtedy nie ominęło;) Także wszystko przed Tobą, może to będzie jakieś takie postanowienie na 2019 czy 2020, żeby zdobyć te bilety i w końcu usłyszeć go na żywo:)

      Usuń
    4. (też nie raz tak mam i nienawidzę tego! nawet jak pisałam komentarz wyżej skopiowałam go, żeby nie musieć pisać go w razie czego 2 raz ;D).
      Kiedyś też lubiłam Garniera, ale po czasie przestał mi odpowiadać, ale ten Neo miło wspominam :) Może kiedyś do niego wrócę. No Rexona ma dość intensywne, czasami wręcz duszące zapachy, sama trzymam się raczej dove, ale czasami kupuję adidasa lub rexonę właśnie. Tak potwierdzam w kwestii zapachów bywam wybredna - zwłaszcza perfum itp, woski to jeszcze tak do przeżycia :D
      haha no tak, w sumie nawet nie wiem czy wtedy była już na rynku jego druga płyta :D

      Usuń
    5. Właśnie z garnierem miałam tak, że długi czas było super, aż tu nagle jakby przestał mi się sprawdzać, więc zrobiłam sobie od niego przerwę. Neo nawet nie próbowałam, może kiedyś sobie przetestuję. Dove używałam daawno temu i było ok, dlatego też jak szukałam czegoś nowego to go zakupiłam, ale również jakoś tym razem niezbyt mi pasował, więc nie wiem o co chodzi;p
      Oooo tę płytę to też ma super, ile bym oddała, żeby usłyszeć na żywo "pastempomat":D teraz więc więcej fajnej muzyki może się pojawiać na jego występach, minus właśnie taki, że z tymi biletami ciężko;c ale trzeba myśleć pozytywnie!

      Usuń
    6. Pastempomat to moja ulubiona piosenka z drugiej płyty! :) Z tego co wiem, nawet podczas małomiasteczkowej płyty gra 'stare' numery.

      Usuń
  3. Uwielbiam te olejki od kneipp- są boskie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, świetne są. Szkoda tylko, że mają takie małe pojemności:( Z chęcią kupiłabym większe opakowania..
      Pozdrawiam również!

      Usuń
  4. Krem BB z Bourjous jest na mojej wishliście, mam zamiar go sprawdzić najbliższą wiosną. Produktów Kneipp za to nie miałam okazji szerzej wypróbować, chyba kiedyś w moje łapki wpadła jakaś próbka i to by było tyle. Muszę się jej więc bliżej przyjrzeć :) Świetne połączenie ulubieńców kosmetycznych z niekosmetycznymi, większość Twoich ulubionych piosenek ostatnio również i u mnie często leci w głośnikach. Natomiast seriali nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam go z całego serca, bo mnie Bourjois zaskoczyło tym produktem i wiem, że zapewne jeszcze zakupię ponownie nawet pomimo faktu, że zimą odcień może okazać się nieodpowiedni:) natomiast lubisz kąpiele to zdecydowanie warto rzucić okiem na to, co oferuje marka Kneipp. Sama chyba kiedyś skuszę się na zakupy przez internet, bo wiem, że np. rossmann nie ma tak dużego wyboru np. olejków, co niektóre sklepy online. Mimo tego jednak nie narzekam, bo tych kilka produktów, które wypatrzyłam stacjonarnie zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie i z pewnością będę do nich wracać.
      Cieszę się, że spodobało Ci się takie wydanie ulubieńców miesiąca:) Co do seriali - starałam się właśnie też polecić coś, co może nie być tak bardzo znane jak np. Gra o Tron, dlatego poniekąd uznaję, iż mój cel został osiągnięty:) Jeżeli więc będziesz szukać czegoś nowego do obejrzenia to z całego serca polecam się zapoznać z tymi dwoma tytułami;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Sporo tych kosmetycznych ulubieńców, przyznam, że nie znam żadnego. Na markę Kneipp mam ochotę odkąd zrobiło się brzydko:) Dzięki za przypomnienie o serialu Sposób na Morderstwo już raz był mi polecony ale gdzieś zgubiłam tytuł:* Obecnie zaczęłam oglądać Better Call Saul:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOOOO TAK, BETTER CALL SAUL! <33333333 Pochłonęłam wszystkie 4 sezony odcinek po odcinku (niech żyje Netflix!) i teraz tyle czekania :< Nie mogę się doczekać kolejnych:D Uwielbiałam Saula w Breaking Bad, a Better Call Saul to strzał w dziesiątkę:D Szczerze polecam, jest co oglądać, wciąga!

      Pozdrawiam! <3
      Tov
      ***tak się wtrąciłam siostrze w dyskusję pod postem w oczekiwaniu, aż tu przylezie i odpowie:D***

      Usuń
    2. Ja dzisiaj obejrzałam ostatni odcinek 3 sezonu:D A na kiedy planują 5? Ja uwielbiam Saula, Gustavo i Mike<3 W BB lubiłam też Jessiego, w sumie lubiłam to złe słowo strasznie mu współczułam i byłam zła, że jego rola tak się toczyła:(

      Usuń
  6. Ja mam odwrotnie. Podkład healthy mix sprawdzał się genialnie, a ten krem bb bardzo średnio. Kolor rzeczywiście nie jest tak żółty jak klasyczny hm, no i sama gama kolorystyczna jest bardzo mocno okrojona. Co to jest 3 kolory w tych czasach. Lubi mi się ważyć. Pod okularami to normalne że się przesuwa, ale nie da się go doklepać. Dla mnie jest uciążliwe używanie go. Ta pomadka z lovely chyba nie zastyga? Bo pamiętam że ją swatche'owałam w rossmannie i pobrudziła mi całą kurtkę zimową :D. Sporo widzę pozytywnych recenzji Kneippa. Myślałam że nie da się go kupić stacjonarnie. Skoro tak polecacie, to na pewno kupię sobie coś na spróbowanie :). Armani si 'miałam' w wersji apar perfum, czyli zapachu inspirowanego armani. Porównywałam z oryginałem i są identyczne, trochę mniej trwałe, ale dużo tańsze ;). Polowałam na graya kringle ale rzeczywiście ciężko go zdobyć :(. Szkoda, bo ciekawi mnie ten podobno męski zapach :D. Małomiasteczkowy Podsiadły uwielbiam! Świetny utwór i ta piosenka w duecie z Kortezem też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, każdy czasami potrzebuje chwili przerwy od wszystkiego, co wywiera na nim pewnego rodzaju presję. Zatrzymać się, przemyśleć dotychczasowe zachowania i wrócić do codzienności ze świeżym powiewem.
    Pozdrawiam,
    https://www.monabednarska.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne zdjecia! mam bb z bourjois i rzeczywiście wpada w róż, u mnie dodatkowo delikatnie ciemnieje. Ale ogolnie go lubię, skora wyglada po nim swieżo i naturalnie, choć nie sprawdza mi się pod okulary, bo waży się i nie pozwala na uklepanie - roluje się. Dlatego nie zawsze mogę go użyć.

    A ja o pomadkach z Lovely pamiętam i dalej czasami ich używam :D choć rzeczywiście rzadziej, bo znalazłam inne pomadki, o lepszych formułach.



    co do zapachów, ja zimą lubię palić woski o zapachu brownie, ciastek, pierniczków... ale chyba nie o to ci chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego :D Ciekawi mnie zapach Si Intense, wstyd przyznać, że nawet nigdy nie wąchałam :D Za płynami Kneippa jakoś szczególnie nie przepadam, kiedyś jak nalałam jeden do wanny, to myślałam, że gaz się ulatnia z pieca, taki straszny miał zapach :P

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli udało Ci się wytrwać do samego końca, to znaczy, że temat posta zainteresował Cię choć minimalnie. Koniecznie daj znać, jakie jest Twoje zdanie! Za każde włączenie się do dyskusji pięknie dziękujemy, bo nie ma nic bardziej motywującego, niż inspirująca wymiana zdań ❤ Z przyjemnością odnajdziemy Cię na Twojej stronie!

Prosimy: nie spamuj (nie zostawiaj w komentarzu linku/adresu swojej strony), GDYŻ I TAK CIĘ ODWIEDZIMY! ❤

Informujemy, że nie ma na naszej stronie możliwości opublikowania linku lub pełnego adresu bloga (nawet jeśli go wpiszesz, nie opublikuje się), dlatego tym bardziej prosimy o nie zostawianie linków/adresów stron w komentarzach.