środa, 17 października 2018

Chorwacja bez biura podróży cz. 2 - kosztorys moich wakacji (lot, nocleg, życie)

Czy wciąż wzdychasz do zdjęć znajomych z ich wakacji? A czy wiesz, że też możesz wyjechać za granicę i to za niewielkie pieniądze? Jakiś czas temu pisałam o moich wakacjach w Chorwacji. Dziś pokażę Wam, ile to wszystko kosztowało i jak śmieszne pieniądze wydałam na te wakacje:) Ostatnio było dużo zdjęć - pokazałam Wam wiele miejsc, które widziałam i przybliżyłam główne punkty mojej wyprawy. Sporej części z Was spodobały się ogromnie te widoki, które uwieczniłam na zdjęciach, znalazły się też osoby, które w ogóle nie zdawały sobie sprawy z tego, że loty do Chorwacji są tanie. Dziś pokażę Wam, jak krok po kroku analizowałam opłacalność wczasów na własną rękę, jak taka opcja wakacji wygrała ze wszystkimi biurami podróży i na co ostatecznie się zdecydowałam, w jakich cenach. Jeżeli na widok poprzednich zdjęć zastanawialiście się: "Ile to kosztuje?" - to jest ten moment, gdy przybywam z odpowiedzią:D

Jak zrezygnowałam z biura podróży?

Przeglądając oferty biur podróży, z bólem serca stwierdziłam, że za 1200zł od osoby bez wyżywienia mogę mieć co najwyżej standard poniżej wszelkiej krytyki. Niestety, należę do osób, która w klimacie PRL-u i ogólnego złego stanu technicznego wyposażenia w bazie noclegowej nie wypoczywa najlepiej, wręcz w ogóle - taki wyjazd tylko mnie męczy. Uwielbiam dobrze urządzone wnętrze, łóżko musi być wygodne, a łazienka czysta, bez "grzybobraniowych niespodzianek", których aż strach dotknąć. Dlatego każdy potencjalny hotel, który brałam pod uwagę, prześwietliłam dokładnie.

Szybko okazało się, że prezentacja hoteli przez biuro podróży często nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a jedynym rzetelnym źródłem są opinie i zdjęcia innych wczasowiczów np. na portalu TripAdvisor. Cała reszta, pokazana na stronie biura podróży, często jest mało aktualna, nieadekwatna do rzeczywistości, a czytając opinie podróżujących, często wręcz fikcyjna - rzeczywistość wyciągnięta z Photoshopa! Hoteli, które były oceniane na stronie biura podróży na mniej niż 4,5/5 (np. na travelplanet.pl) nawet nie opłacało się rozważać. Z kolei, gdy znalazłam hotel 5/5, na Tripadvisor skutecznie mnie przed nim ostrzeżono. Wystarczyło tylko poprzeglądać apartamenty w internecie, by dojść do prostego wniosku - rezerwując na własną rękę można mieć 4 gwiazdki za 500zł/os., mając dużą kuchnię ze zmywarką, wszystko sprawne, zadbane, czyste. To był czynnik decydujący.


Drugim czynnikiem, który mnie odstraszył w ofertach biur podróży, był overbooking. Dla osób, które nie słyszały o czymś takim: overbooking polega na tym, że hotel oddaje do dyspozycji biura podróży więcej miejsc noclegowych niż faktycznie posiada na wypadek, gdyby ktoś nie przyjechał/odwołał. Jest to zabezpieczenie przed stratami, żeby zawsze mieć full gości. Co jednak w przypadku, gdy nikt nie odwoła? Już mówię - przyjeżdżasz na miejsce i dowiadujesz się, że nie ma dla Ciebie miejsca. Pal licho, jeśli to nie są Twoje pierwsze i jedyne wakacje w życiu, bo Cię stać i jeździć raz na 3 miesiące, ale w sytuacji, gdy mają to być Twoje tzw. "wakacje życia", zjawisko to - przynajmniej w moim odczuciu - jest nie do przyjęcia. Owszem, zdarza się to rzadko i owszem, biuro podróży za to nie odpowiada, nie jest niczemu winne i być może w takiej sytuacji (w większości przypadków im się to udaje) zaproponuje alternatywne, lepsze miejsce noclegowe, ale osobiście nie wiem, czy cokolwiek byłoby w stanie zrekompensować mi taki stres na moich wakacjach. Sama, bez pośredników, jestem w stanie dać sobie 99,9% pewności w kwestii noclegu.

Ostatnim czynnikiem było to, że wybieraliśmy się w grupie aż 8-osobowej, zatem potrzebowaliśmy przestrzeni i dobrych warunków, żeby też była możliwość przygotowania jakiegoś posiłku. Pod tym względem apartament wygrywał z ciasnym, hotelowym pokojem.

Wybór przewoźnika i koszt lotu

W tym roku mieliśmy do wyboru 3 lotniska, z których mogliśmy dolecieć do Chorwacji bezpośrednio. Mieszkam w Zielonej Górze, więc do Chorwacji najbliżej mi z Berlina - na pokładzie tanich linii lotniczych Ryanair można się dostać do Zadaru. Niestety, ze względu na ciągłe sytuacje odwoływania lotów odradzam tego przewoźnika. Mniej-więcej od 2-3 lat obserwowane są w sezonie ich braki kadrowe, przewoźnik odwołuje loty w ostatniej chwili i tak naprawdę zostawia pasażerów na pastwę losu. No bo co z tego, że oddadzą nam kasę, jak nie mamy innej możliwości dostania się na wakacje w danym terminie? Z tego powodu zdecydowanie wolę latać na pokładzie Wizzaira. Z Polski do Splitu można dolecieć tą linią z Katowic lub Warszawy, więc jest jakiś wybór. :)

Jechaliśmy tam pierwszy raz, dlatego nie chcieliśmy, by to było takie minimum. Zależało nam na niskobudżetowym wypadzie, ale przy maksimum komfortu. Podając koszt od osoby, za wszystko zapłaciliśmy ok. 700zł/os. (niecałe, bez kilku złotych), a wykupiliśmy sporo najpopularniejszych usług: Wizz Priority, bagaż rejestrowany (jeden 20-kilogramowy na parę), wykupiliśmy konkretne miejsca i Wizz Discount Club na rok (opłata za członkostwo rozłożyła się na liczbę osób, a bilety były dużo tańsze).

CENA LOTU: 700zł/os. z usługami dodatkowymi (bez usług byłoby ok. 400zł)

Wybór noclegu - apartamenty

Zdecydowaliśmy się na rezerwację - jak zawsze - przez stronę Booking.com, która ma sporo korzyści. Opiszę je dokładniej w kolejnym poście. ;) Dziś chcę się skupić na tym, co udało nam się zarezerwować i za ile. Ze względu na to, że lot był do Splitu musieliśmy szukać czegoś w okolicy. Nasz wybór padł na Villę Kordić. Obczajcie sobie na stronie. Nie muszę chyba mówić, że poziom tych apartamentów (pełne wyposażenie, nowe sprzęty, suszarka, tv, zmywarka, WSZYSTKO!!) to coś, czego żaden oglądany przeze mnie hotel nie zapewniał według opisu biura podróży. :) Łóżka były bardzo wygodne, a w ogrodzie można było się częstować świeżymi warzywami. Magia! Zresztą zobaczcie opinie i ocenę na stronie Bookingu. Nic więcej dodawać nie trzeba.

Dla naszej 8-osobowej grupy wzięliśmy łącznie 2 apartamenty, każda para miała swoją sypialnię, nikt nie spał na kanapie w salonie.

CENA NOCLEGU: 500zł/os. za tydzień

Wydatki dodatkowe - życie, bilety wstępu, rozrywka

Od samego początku nie mieliśmy złudzeń. Wiedzieliśmy również doskonale, że nawet gdybyśmy pojechali do Grecji z biurem podróży, potrzebowalibyśmy ok. 1000zł/os. dodatkowo, żeby na miejscu nie okazało się, że gdzieś nie popłyniemy, czegoś nie zobaczymy, z czegoś nie skorzystamy. Na taki wypad jedzie się raz na jakiś czas i gdy ktoś nie potrafi i nie zamierza spędzać całych dni w hotelowym basenie to niestety, ale do ceny wycieczki należy doliczyć ten dodatkowy koszt ;) W przypadku Chorwacji 700zł/os. to jest absolutne minimum na tydzień, by sobie nie odmawiać niczego i nie rezygnować z płynięcia promem, dojazdów do innych miasteczek, zwiedzania. Toteż na wszelki wypadek każdy z nas przygotował sobie ok. 1000 zł rezerwy (wymienione na euro - wymiana euro na kuny chorwackie na miejscu to najkorzystniejsza opcja, jeśli chodzi o kursy walutowe), na wydatki związane z pobytem tam: jedzenie, bilety, transport promem lub autobusem, itd. Ostatecznie sporo euro wróciło z nami do domu i wydaliśmy jedynie ok. 670zł/os.

KOSZT ŻYCIA I WYDATKÓW: 670zł/os.

Koszty nieuwzględnione w kosztorysie

Nie uwzględniłam celowo dwóch wydatków wygenerowanych przez:
  • dojazd na lotnisko - każdy z Was ma do pokonania różną odległość, zakładam, że każdy wybierze dla siebie najkorzystniejszy środek transportu; my musieliśmy dojechać aż z Zielonej Góry, więc wiadomo, że i do Katowic, i do Warszawy blisko nie jest;
  • straty kursowe - walutę też wymienia każdy tam, gdzie może, więc dla jednych wymiana pieniędzy przeznaczonych na życie (w naszym przypadku 670zł/os.) będzie korzystniejsza i będzie więcej kun do wydania, a innym może wyjść, że wydali 690zł albo 650zł; dla ujednolicenia posługuję się więc tutaj złotówkami.

Podsumowanie wydatków - tygodniowe wakacje w Chorwacji

Poniżej zestawienie wszystkich kosztów za chorwacki tydzień w przeliczeniu na osobę:
  • lot: 700 zł (z usługami)
  • nocleg: 500 zł
  • życie i rozrywka: 670 zł
RAZEM: 1870 zł /os.
Gdybym jednak zrezygnowała z usług, bo nie ma wcale obowiązku ich wykupienia, koszty prezentowałyby się następująco:
  • lot: 400 zł
  • nocleg: 500 zł
  • życie i rozrywka: 670 zł
RAZEM: 1570 zł /os.

A Ty? Ile wydałaś na swoje wakacje? :D

Post o dokładnych przygotowaniach, wskazówkach, co zrobić, na jakie haczyki uważać, by zorganizować sobie wakacje jak najtaniej i bez problemów, pojawi się już za kilka dni, jest w przygotowaniu. Opiszę w nim:
  • jak przejść przez proces rezerwacji lotów, żeby było jak taniej,
  • co z bagażem i kiedy najlepiej go kupić,
  • jak zarezerwować nocleg, żeby było pewnie, bezpiecznie i żeby nie zniknęły nam pieniądze z konta..
...i wiele, wiele innych rzeczy, na które praktyka nakazuje mi uważać. Zainteresowani? Jeśli macie jakieś pytania, dam z siebie 200% odpowiadając! <3


Ile wydaliście na tegoroczne wakacje? Więcej, mniej? Ile Waszym zdaniem kosztuje tydzień wakacji nad polskim morzem? Czy otrzymujecie za tą kwotę taki standard, jak pokazany powyżej?
Chętnie posłucham o Waszych doświadczeniach:)

Do usłyszenia! 
Tov

28 komentarzy

  1. Kurcze, jeszcze nigdy nie byłam na żadnych zagranicznych wakacjach, ale z takimi radami uwierzyłam, że może kiedyś to marzenie uda mi się spełnić :) Cudne fotki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko mój kosztorys:D Więcej rad w kolejnym poście:) Chciałam je połączyć, ale uwag odnośnie samej rezerwacji lotów mam tyle, że post ciągnąłby się w nieskończoność:D Nie chciałam nadszarpnąć Waszej czytelniczej cierpliwości <3
      Cieszę się ogromnie, że zaczynasz w to wierzyć i mocno trzymam kciuki, że marzenie się spełni! A jeśli kolejny post ze wskazówkami pomoże Ci w jego spełnieniu, to już w ogóle będę przeszczęśliwa, bo właśnie po to tworzymy tutaj te treści:D
      Pozdrawiam serdecznie! <3
      Tov

      Usuń
  2. Potwierdzasz, że wakacje w Chorwacji są tańsze niż nad Bałtykiem;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mogą być jeszcze tańsze, niż u mnie! W kolejnym poście pokażę, jak można jeszcze obniżyć ten koszt:) Tym bardziej, że czas na rezerwowanie wakacji w tak niskich cenach jest właśnie teraz.
      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń
  3. Bardzo dobry wpis dla osób które chcą zacząć podróżować, kiedys tez obliczałam jak to wygląda podróż z biurem podróży a jak bez no i bez wychodzi duzo lepiej :) Dodaję blog do obserwowanych, zapraszam na mój blog i jeśli się spodoba to do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich doświadczeń i obserwacji też to właśnie tak wygląda :)
      Pozdrawiam serdecznie!
      Tov :)

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie byłam na wakacjach poza Polską, kiedyś tylko przez krótki czas byłam w Hiszpanii, ale kurczę, w sumie marzy mi się właśnie Chorwacja i też nie sądzę, bym skorzystała z biura podróży :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w przypadku Chorwacji na pewno zawsze opłaca się dużo bardziej jechać na własną rękę:D Polecam szczerze, pogoda nieporównywalna z tą w Polsce:)
      Pozdrawiam serdecznie!
      Tov :)

      Usuń
  5. Chorwację planuję odwiedzić na urlop w przyszłym roku :) Wpis bardzo przydatny i chętnie do niego wrócę, gdy będę planować swoje wakacje. Sama dopiero zaczynam swoją przygodę z lataniem, jeszcze nigdy nie byłam na wakacjach z biurem podróży. W tym roku udało mi się polecieć na 4 dni do Sztokholmu i połknęłam podróżniczego bakcyla na tyle, że jeszcze w listopadzie wybieram się w kolejny lot, tym razem do Włoszech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, latanie uzależnia:D Może nie tyle sam lot, co po prostu odkrywanie nowych miejsc, krajów... Gdy jeszcze doświadczymy tego pierwszy raz, poznamy, że nie jest wcale tak drogo, ciężko przestać i rezerwuje się lot za lotem, też tak mam:D
      Ja również nigdy nie byłam nigdzie z biurem podróży i raczej nieprędko będę - wszystkie moje upragnione destynacje póki co są tańsze na własną rękę:) Zazdroszczę wizyty w Sztokholmie, sama chętnie bym się wybrała!
      Jeśli myślisz o Chorwacji na własną rękę, pomyśl o tym już teraz, porównaj ceny i zobacz, czy nie warto zarezerwować czegoś już teraz, gdy ceny lotów są niskie, a apartamentów do wyboru najwięcej:) Sama tak zrobiłam i to okazało się strzałem w dziesiątkę, bo później było dużo trudniej o taki apartament. Oczywiście każdy wybiera to, co dla niego najbardziej opłacalne i każdego też zadowoli coś innego, więc wybór należy do Ciebie:)
      Pozdrawiam serdecznie! <3
      Tov

      Usuń
  6. Pamiętam jak pisałaś o oczekiwaniu na urlop, a tu już po! Sporo przydatnych wskazówek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie! :( Masakra, jak to zleciało. Fakt, że tam czas płynął inaczej i wydawało mi się, że nie widziałam Polski miesiąc (mega wypoczęłam!), jednak powrót do kraju to był jakiś obłęd:D Niemalże dostałam depresji:p
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  7. Bardzo dobre zestawienie. Faktycznie z biurami podróży bywa różnie. Trudno jest dobrze trafić przy chęci zminimalizowania kosztów. ;)
    Ja byłam w Chorwacji dwa lata temu i zapłaciłam jakieś 1400 zł za egzystencję przez dwa tygodnie. :)

    Pozdrawiam,
    Zuzanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszy mnie to bardzo:) Oj tak, oferty biur podróży to ciężki i niepewny orzech do zgryzienia. Ponad rok temu stanęłam przed dylematem, dokąd w ogóle jechać i pamiętam, że oprócz Chorwacji sprawdzałam także oferty biur podróży do Grecji i... Po sprawdzeniu dokładnie rzeczywistych opinii na temat oferowanych hoteli, jak i obejrzeniu realnych zdjęć wczasowiczów, opadły mi ręce - ze wszystkich ofert został mi jeden rzetelny hotel, który spełniał moje oczekiwania i jako tako byłam skłonna zaufać, że wakacje tam będą przyjemnością. Kosztowało to 2100zł bez wyżywienia od osoby, tylko nocleg i lot bez bagażu rejestrowanego, tylko podręczny. Bardzo nie na moją kieszeń, licząc jeszcze koszt wyżywienia na miejscu na własną rękę (w euro - czyli nie mało:p) oraz to, że chciałabym zwiedzić wyspę, pojeździć troszkę, zobaczyć coś więcej niż hotelowy basen^^
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  8. Niesamowite zdjęcia! Pierwsze po prostu mistrzostwo! Genialny wpis, bardzo takiego potrzebowałam :) Dziękuję, że podzieliłaś się tym wszystkim bo Chorwacja jest moim kolejnym miejscem jakie chciałabym odwiedzić :) Oczywiście zostaję tu na dłużej bo kupiłaś mnie tym postem w całości :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, strasznie się cieszę, że wpis jest dla Ciebie przydatny oraz że zdjęcia tak cieszą oko, bo jestem totalną amatorką:) Koniecznie odwiedź Chorwację, widoki niedające się zapomnieć! <3
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  9. O kurde! Taki apartament, taki komfort za tak niskie pieniądze? To biura podróży muszą wiele kasy zarabiać, skoro tam są gorsze i droższe oferty, niż ten Wasz samodzielny wyjazd. Ja niestety na wakacje nie pojechałam nigdzie (Chociaż nie, wróciłam z Krakowa do domu na ostatnie wakacje xD), ale jeżeli będę planowała wyjazd, to koniecznie wrócę do Ciebie w celu zobaczenia na świeżo, jak się za to zabrać. Czekam na kolejny post z tej serii :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, rezerwowałam rok wcześniej, więc najlepsze apartamenty były jeszcze dostępne:) Jeśli masz możliwość zaplanowania wyjazdu prędzej i nic Cie nie ogranicza, to najlepszy czas na rezerwację jest właśnie teraz, bo jest największy wybór noclegowy:)
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  10. Wiadomo... biura muszą jakoś zarabiać. Ja osobiście mam problem z ogarnianiem się w przestrzeni, pamiętam, jak kiedyś poszłam z buta 2 km tylko po to, aby autobusem dotrzeć w miejsce, w którym aktualnie byłam, także taka sprawa, chociaż tańsza nie jest dla mnie. Wolałabym jednak z biurem podróży :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że mam nawet do dziś dokładnie ten sam problem? I nieustannie idę z nim przez życie:D Dopiero pod koniec pobytu w Chorwacji byłam w stanie samodzielnie się tam poruszać bez pomocy, jak już zapamiętałam drogę. Dzisiaj na szczęście technologia bardzo nam to życie ułatwia - wystarczy mieć telefon i z mapami, GPS'em dojdzie się wszędzie:)
      Wiadomo, że wycieczka na własną rękę nie jest dla każdego. Gdyby tak było, biura podróży przestałyby istnieć:D Niemniej dla mnie wyjazd z biurem podróży to trochę strata pieniędzy, gdy i tak sporo jestem na takich wczasach "w drodze" - dużo jeżdżę, zwiedzam, wydaję pieniądze poza miejscowością, gdzie nocuję, a do apartamentu wracam tylko się wykąpać, wyspać, ew. zjeść rano śniadanie:p Gdybym pojechała tam z biurem podróży, również wszędzie jeździłabym cały dzień na własną rękę - biuro nie dowiozłoby mnie na wyspę i w wiele innych miejsc:p Zawsze trzeba wybierać adekwatnie do swoich oczekiwań i super, że jesteś świadoma tego, co satysfakcjonuje Cię bardziej ;)
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  11. Oj tak, prezentacje przez biuro to straszne oszustwa. My zawsze "googlamy" hotele i sprawdzamy je od A do Z, wraz z okolicą. Biura zawsze pokażą najładniejsze elementy. I często jest tak, że wygląd samego hotelu nie jest przekłamany, miejsce rzeczywiscie jest super, ale nie pokażą już tego, że na terenie wokół jest brzydko, brudno.

    Ale w tym roku mi się udało, jak już wspomniałam ci wcześniej, zdecydowaliśmy się na last minute z dnia na dzień, dzięki czemu byliśmy w hotelu 4* z bogatym all in clusive i spa za 1150 od osoby za 11 dni :D ale bez wycieczek. Normalnie zwiedzamy, ale w tym roku czułam potrzebę leniwych wakacji i takie właśnie sobie zafundowaliśmy, w tym roku zamiast wycieczek miałam masaże i różne terapię :D ale na fajną wycieczkę z biurem trzeba trafić, dlatego warto się rozglądać i rozważyć też wyjazd na własną rękę, jeżeli nie trafi się nic ciekawego. Moi rodzice w ten sposób też wyjechali do Chorwacji właśnie, choć wcześniej raczej wybierali wakacje z biura podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tym samym się spotkałam! Np. hotel stoi pośrodku pięknych, zielonych wzgórz, przyjeżdżasz na miejsce, a tam śmietniki, śmieci, wszędzie samochody zaparkowane i nie wiadomo co jeszcze:p Bardzo rozczarowujące, nie wiem jaki jest sens nabijać klienta w butelkę ani czy to w ogóle jest legalne, nie pokazywać realnych zdjęć...

      No to, co trafiliście w tym roku, to faktycznie perełka <3 I owszem, czasem tak jest, że się nie chce zwiedzać i trzeba zwyczajnie pobyć w jednym miejscu, odpocząć:) Doskonale to rozumiem i sama nie raz tak chciałam, ale zawsze kończyło się na tym, że lądowałam w jakimś totalnie nowym miejscu i... NO JA MIAŁABYM NIE ZOBACZYĆ, NIE POZWIEDZAĆ?! Przecież jeszcze mnie tu nie było, MUSZĘ! :D My niestety mamy ten problem, że urlop ten długi podajemy na początku roku - i tak jak zaplanowałaś, tak musi być. Rok temu nie trafił mi się żaden last na termin mojego urlopu, ani na Wakacyjnych Piratach nie pojawiła się żadna oferta tanich lotów:( No jak pech to pech. Pominę fakt, że na tydzień przed i tydzień po urlopie było i jedno, i drugie, dlatego w tym roku nie chciałam już próbować swojego szczęścia:D Niestety nie mam możliwości zdecydowania się na urlop w miesiącu brania tego urlopu, musi być zaplanowany w styczniu i koniec, jednak kto ma taką możliwość, powinien korzystać - szczerze Wam tego zazdroszczę! <3

      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
    2. Taak! Dlatego zawsze zwiedzam okolicę z Google Maps.

      Ja obecnie studiuję i pracuję na zlecenie, więc jeszcze nie wiążą mnie ściśłe ramy, a Tomek musi tylko zdeklarować miesiąc, więc mogliśmy czatować na lasta jeszcze w tym roku. Teraz już będę studiować ostatni rok, a z dorywczej pracy przerzucę się na stałą, więc też już nie będę raczej mogła tak polować na wyjazd ;(

      Hahah:D to my zwykle też zwiedzaliśmy, ale w tym roku przeleniuchowaliśmy cały urlop. I w sumie nie żałuję, wypoczęłam :)

      Usuń
    3. Hahaha, witam w klubie biegających po mapach Google i zwiedzających okolicę:D Ja też wszystko musiałam zobaczyć prędzej, a gdy już byłam pewna tego wyjazdu - zobaczyć, gdzie najbliższa i najlepsza plaża, sklep, itd. :D

      Studia to piękny czas, żałuję, że go totalnie zmarnowałam i nie cieszyłam się nim, gdy mogłam! Teraz tylko praca, praca, praca... Tylko pozazdrościć Wam takiej możliwości! Szkoda jednak, że to ostatni rok:( Dlaczego studia mijają tak szybko?:D

      No my w tym roku - choć chciałam nacieszyć się też plażą - bardzo mało plażowaliśmy. Było tak, że np. szliśmy się kąpać w morzu wieczorem po 19, gdy wróciliśmy autobusem z naszego zwiedzania:) Ale i tak było super, chętnie przeżyłabym to jeszcze raz:) W sumie też nie żałuję, że tyle jeździliśmy, bo sporo zobaczyliśmy, a wspomnienia zostaną na zawsze! <3

      Usuń
  12. Jeejku na Chorwacji jest tak pięknie, musze pojechać za rok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się wybierz, nie pożałujesz! :)
      Pozdrawiam!
      Tov

      Usuń
  13. Bardzo rzadko podróżuję, jak już coś to po Polsce. Głównie góry, bo zdecydowanie bardziej je lubię, no i mam dość blisko. Bardzo fajnie że opisałaś swoje odczucia i dowiodłaś że nie trzeba wielkim kosztem planować wakacji z biurem podróży by być zadowolonym z urlopu. Dzięki za stronkę z hotelami. Mam nadzieję że kiedyś się przyda. Przy planowaniu podróży na pewno tutaj zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to ta Chorwacja też jest dla Ciebie, bo góry miałam zaraz za oknem! Widok z okna zapierał dech w piersiach, gdybyśmy mieli jakiś sprzęt, plecaki, buty inne niż klapki, pewnie byśmy się tam w górę wybrali :) Ogólnie chorwackie wyspy nawet też są górzyste, skaliste. Nie zaleca się początkującym kierowcom wybierania się tam autem, właśnie z powodu iście górskiego terenu:D
      Mam nadzieję, że kiedyś te informacje będą dla Ciebie przydatne <3 Może na Bookingu znajdziesz wymarzone lokum wśród górskich szczytów?:D
      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń

Jeżeli udało Ci się wytrwać do samego końca, to znaczy, że temat posta zainteresował Cię choć minimalnie. Koniecznie daj znać, jakie jest Twoje zdanie! Za każde włączenie się do dyskusji pięknie dziękujemy, bo nie ma nic bardziej motywującego, niż inspirująca wymiana zdań ❤ Z przyjemnością odnajdziemy Cię na Twojej stronie!

Prosimy: nie spamuj (nie zostawiaj w komentarzu linku/adresu swojej strony), GDYŻ I TAK CIĘ ODWIEDZIMY! ❤

Informujemy, że nie ma na naszej stronie możliwości opublikowania linku lub pełnego adresu bloga (nawet jeśli go wpiszesz, nie opublikuje się), dlatego tym bardziej prosimy o nie zostawianie linków/adresów stron w komentarzach.