wtorek, 7 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca - co warto przetestować, co obejrzeć i czego posłuchać


Cześć!:)
Jak tam u Was? Czy Wam również wydaje się, że lipiec minął wyjątkowo szybko? Szczerze mówiąc troszkę mi się łezka w oku kręci, że 1/3 wakacji za mną, ale takie życie. Pocieszam się tym, że jeszcze w ogóle je mam (pozdrawiam Cię, Tov):D Jest natomiast jeden zasadniczy plus tego stanu rzeczy, a mianowicie czas na ulubieńców;) Jeżeli ciekawi was, jakie produkty, seriale, kanały na YT i muzykę polecam, czytajcie dalej;)

Ulubieńcy kosmetyczni

1. Wibo Lip Sensation (odcień nr 1)
Muszę Wam się przyznać, że jest to jedyny błyszczyk jaki posiadam (jestem zwolenniczką matowych pomadek). Wcześniej sięgałam po tego typu produkty chodząc do podstawówki;) Jest ku temu bardzo ważny powód -- nie lubię uczucia klejących się ust. Co więcej, czy Was też to tak denerwuje, gdy przyklejają Wam się do nich włosy z każdym powiewem wiatru? Przyznam, że jest to niestety nieuniknione przy chyba każdym błyszczyku, ale co bardzo mi się spodobało w tym od Wibo to fakt, że nie jest on ani troszeczkę klejący. Nadaje ustom ładny, delikatny odcień zgaszonego różu, a ponadto pozostają one nawilżone. Sięgam po niego bardzo często, gdy nie mam czasu na pełny makijaż bądź gdy chcę, aby był on naturalny i delikatny. Myślę, że to bardzo fajny produkt w przystępnej cenie, który na pewno ponownie zakupię;) 
Dla zainteresowanych - cena regularna w Rossmannie wynosi 11,99 zł, do 9 sierpnia na promocji za 9,59:)

2. Mixa Hyalurogel Bogaty, Krem intensywnie nawilżający, skóra wrażliwa i odwodniona 
Tak, wiem, że producent opisuje ten krem jako produkt dla skóry bardzo suchej, a moja cera jest jednak bardziej mieszana. Nie oznacza to jednak, że nie zauważyłam pojawiających się suchych skórek, szczególnie po nałożeniu podkładu. Używanie tego kremu pozwoliło mi na wyeliminowanie tego problemu. Zdecydowanie bardzo dobrze nawilża:). Nie bez powodu producent nazywa go “bogatym” - jest to krem dość...powiedzmy, że treściwy (na szczęście nie tak gęsty jak np. zwykły krem Nivea:D). Czasami nakładam go razem z żelem aloesowym, dzięki temu ma jeszcze lżejszą konsystencję. Obecnie jednak stosuję ten krem tylko na noc, w dzień testuję niedawno nabyty krem Neutrogeny Hydro Boost, którego recenzję postaram się dla was niedługo zamieścić:) Nie mniej jednak produkt uważam za wyjątkowo udany i będę dalej kupować, szczególnie na zimę:D 
Dostępny w Rossmannie za 26,49 zł, do 9.08 dorwiecie go na promocji za 19,29;D


3. L`Oreal Paris, False Lash, Superstar X Fiber
Ten tusz po prostu kocham i na pewno kupię ponownie! Maskara ma dwie szczoteczki - jedna do nałożenia tuszu pogrubiającego, a druga do tuszu wydłużającego i podkręcającego, zawierającego włókna. Jeżeli użyjecie ich obu, otrzymacie świetny efekt na rzęsach:) Są wtedy naprawdę dłuższe, pogrubione, podkręcone - po prostu cudo! Cena w drogeriach nie powala, jak dla mnie jest kosmiczna, na szczęście w drogeriach internetowych można dostać go o wiele taniej. Od jakiegoś czasu pojawiła się także wersja wodoodporna, którą również posiadam, ta zwykła jednak jest dla mnie nieodłącznym elementem każdego makijażu, między innymi dlatego, że łatwiej się zmywa;) Generalnie tusz bardzo polecam, ostrzegam jednak, iż czasami malutkie włókno potrafi wpaść do oka i wtedy nie jest już tak wesoło;) Zdarza się to jednak rzadko:)
W Rossmannie za 69,99zł (obecnie na promocji za 54,99), przykładowo na Cocolita.pl za 31,90 zł).

Ulubieńcy lifestyle'owi

1. Maska do spania
Taki mały gadżet, który uważałam zawsze za zbędny. Przyszły jednak upały i obowiązkowe otwieranie okien na noc, co skutkowało wpadaniem większej ilości światła o poranku. W efekcie potrafiłam budzić się rano nawet przed 6:00, chociaż mogłam spokojnie pospać jeszcze z 2-3 godziny. Problem ten zniknął odkąd zakładam tę maskę. Jeśli zastanawiacie się czy dałybyście radę zasnąć z czymś na oczach, odpowiedź brzmi: tak. Polecam jednak rozejrzeć się za maską, która ma “wgłębienia” w miejscu waszych oczu (tak byście mogły je nawet otworzyć). Dzięki temu prawie jej nie odczuwam i nie mam żadnych problemów z zasypianiem. 
Ceny ani miejsca zakupu nie podam, gdyż był to prezent (zdradzę jednak, iż Tov posiada tę wiedzę tajemną;p).



2. Serial “Gilmore Girls” (“Kochane kłopoty”)
Źródło: IMDb.com
Po roku (w tym po intensywnym lipcowym maratonie) obejrzałam wszystkie odcinki i...najchętniej oglądałabym od nowa. Serial, mówiąc krótko, opowiada o życiu Lorelai, która samotnie wychowuje swoją córkę również o imieniu Lorelai (funkcjonuje jednak jako “Rory”;D). Jeżeli nie znacie “Gilmore Girls”, a szukacie czegoś, co możecie sobie włączyć w tle podczas prasowania, mycia okien, sprzątania lub po prostu aby się zrelaksować i nie myśleć za bardzo nad skomplikowaną fabułą - jest to serial dla Was:) Miła obyczajówka, do której jednak łatwo jest się przywiązać. Obecnie poszukuję czegoś podobnego, jak znajdę, zapewne dam znać w kolejnych ulubieńcach;)

3. Serial “Sherlock”
Źródło: IMDb.com
Co jest w tych bohaterach, którzy sprawiają wrażenie takich totalnie “bez uczuć”, a jednak się ich uwielbia? Co tu dużo mówić, lipiec był dla mnie również sherlockowym maratonem (musiałam jakoś wypełnić pustkę po obejrzeniu wcześniej wspomnianego tytułu) i za każdym razem jestem pod wrażeniem. Ten serial jest naprawdę genialny - myślę, że współautorka tego bloga - Tov - na pewno się ze mną zgodzi;) Odcinków w każdym sezonie jest niewiele, ale każdy jest jak bardzo dobry film (również pod względem długości). Jeśli jeszcze nie oglądałyście, a cenicie sobie niezwykłą inteligencję, umiejętność dedukcji i brytyjski akcent - polubicie Sherlocka. Szczególnie biorąc pod uwagę, że sam serial osadzony jest we współczesnych realiach:) Jedyny minus? Po skończeniu sezonu zwykle troszkę trzeba się naczekać za następnym.

4. Kanały na YT: KuferekCzekolady i Nataliebeautyyy
Są tu jakieś fanki vlogów na YT?;) Osobiście przechodzę przez różne fazy, raz oglądam same filmy typu “get ready with me”, innym razem same haule, a obecnie uwielbiam oglądać fragmenty z życia innych ludzi i jest to całkowity przypadek, że polecam Wam kanały moich imienniczek;D Obie Natalie vlogują i nie tylko, oba kanały polecam (dodatkowo u Nataliebeautyyy znajdziecie cuuudne makijaże)! Filmiki idealne do porannej kawy:)

Ulubieńcy muzyczni

1. twenty one pilots “Jumpsuit” i “Nino And The Niners”

Z niecierpliwością czekałyśmy z siostrą na nowe piosenki i kolejną trasę, ale z dumą informujemy, iż bilety zostały zdobyte:D Każdy, kto kojarzy twenty one pilots, na pewno zna “Stressed Out”, a przecież nie tylko na tym utworze ich dorobek muzyczny się kończy:) TOP tradycyjnie nie zawodzi, te dwa single są jak zwykle oryginalne,ale nadal pozostają w ich charakterystycznym stylu, co bardzo mnie cieszy. Jeśli szukacie czegoś nowego, innego, warto przesłuchać.

2. gnash ft. olivia o'brien “i hate u, i love u” 

Przyznaję się bez bicia, czasami lubię posłuchać czegoś wolniejszego, spokojniejszego, takiej muzyki, która może sobie lecieć w tle, kiedy czytam książkę czy jestem w podróży. Tego artysty nie znam, utwór znalazłam gdzieś w proponowanych na YouTube, ale bardzo mi się spodobał. Zdecydowanie dla fanów spokojnych klimatów.

3. Dawid Podsiadło “Małomiasteczkowy”

Czasami mam wrażenie, że z Dawidem Podsiadło to jest trochę tak, że albo się go kocha, albo nienawidzi. W każdym razie zauważyłam takie zjawisko wśród moich znajomych. Ja osobiście raczej zaliczam się do tej pierwszej grupy i chociaż bardzo podobało mi się jak grał z zespołem Curly Heads, sam również daje radę:) Utwór do posłuchania po wcześniejszym, żeby dodać sobie energii i poprawić nastrój:)

W ten oto sposób dobrnęliśmy do końca moich ulubieńców. Dajcie znać, co Wam się sprawdziło w lipcu! Odkryłyście jakiś cudownie działający produkt? Udało wam się znaleźć wciągający serial lub nieznanego ale utalentowanego artystę?:) A może znacie któregoś z moich ulubieńców i również przypadł wam do gustu? Czekam na wasze odpowiedzi w komentarzach:) 

Indium

54 komentarze

  1. Od kiedy zaczęłam robić podsumowania na blogu, dostrzegłam jak ten czas szybko mija. Został mi jeszcze miesiąc wakacji i już nad tym faktem ubolewam.
    Zainteresował mnie ten błyszczyk z Wibo. Też raczej używam matowych pomadek, bo nie lubię klejących ust i tak jak napisałaś - przyklejających się do nich włosów.
    Zawsze podobały mi się takie maski do spania, ale nigdy nie umiałam znaleźć żadnej, która by mi odpowiadała ;)
    Też lubię czasem pooglądać vlogi na YouTube, więc chętnie zapoznam się z tymi kanałami. Skoro lubisz oglądać fragmenty z życia innych, to mogę jeszcze polecić kanał Berry Malinowskiej.
    Pozdrawiam.
    www.tipsforyoungers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ma to sens...Co prawda był to dopiero mój pierwszy tego typu post, ale nie zdziwię się, jak pisząc o ulubieńcach sierpnia najdzie mnie myśl typu "czuję jakby wpis o ulubieńcach lipca był dopiero wczoraj";D Ten błyszczyk polecam jako odskocznię od matów:D Przyznam szczerze, iż chociaż myślałam, że klejące, gęste formuły odeszły w niepamięć, nadal w większości przypadków właśnie na nie natrafiam... Dlatego ten musiał trafić do ulubieńców, bo póki co lepszego w tej cenie nie wypatrzyłam na drogeryjnych półkach:D
      Kanał Berry Malinowskiej znam, subskrybuję od dobrych kilku lat i jak tylko widzę, że pojawia się od niej jakiś nowy vlog, od razu oglądam:D
      Również pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś w końcu znajdziesz swoją wymarzoną maskę do spania!;D
      Indium

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc nieklejący się błyszczyk to rzadkość. Mam 6 i żaden nie spełnia moich oczekiwań. Mixa kojarzy mi się z aptecznymi, treściwymi ale i dobrymi produktami, a żadnego nie miałam, czyli mają albo dobry pr, albo dobre kosmetyki :). Tusz jest bardzo polecany, kiedyś z pewnością się na niego skuszę. Mam tak twardy sen, że nie potrzebuję żadnych masek, nic mi nie przeszkadza w kochanym spaniu, a wręcz lubię spać przy świetle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, jest to naprawdę rzadkość, co mnie nieco dziwi biorąc pod uwagę ile to nowości wśród pomadek się pojawia...jednak najwyraźniej jeśli o błyszczyki chodzi - trudno jest opracować nieklejącą się formułę;D Ja właśnie z Mixy tylko ten krem znam i to już naprawdę kupiłam go w desperacji, bo wcześniej totalnie nie mogłam trafić na coś, co by mi się sprawdzało... Tusz polecam koniecznie! Natomiast co do twardego snu - zazdroszczę! Choć co do spania przy świetle, czytałam, że jednak teoretycznie lepiej jest spać w ciemności, ma to jakiś związek z utrudnioną produkcją melatoniny czy coś takiego:) Ale wiadomo, co kto lubi;)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  3. mnie lipiec minął również szybko, pewnie dlatego, że miałam akurat urlop, a wiadomo, że jak ma się wolne to czas leci dwa razy szybciej :P
    “Sherlock'a” uwielbiam oglądać i mam nadzieję, że nakręcą jeszcze jakieś odcinki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie;D Gdyby tak chociaż raz było na odwrót, że jak człowiek zajęty to czas mija szybko, a jak może odpocząć to zwalnia... ale niestety, tak dobrze to nie ma;p
      Faktycznie, bo w sumie nie wiadomo oficjalnie jak to będzie z potencjalnym 5 sezonem. Też mam nadzieję, że coś nakręcą! Zbyt dobry serial, żeby już go kończyć...chociaż podejrzewam, że mogłoby to być nieco problematyczne choćby ze względu na fakt, że Benedict Cumberbatch może być rozchwytywany, a to do marvelowskich produkcji, a to do jakichś innych filmów...No ale zobaczymy, może akurat się kiedyś czegoś jeszcze doczekamy - jakiegoś powrotu po latach niczym premiera 3 części Bridget Jones:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  4. Bardzo zaciekawił mnie ten krem nawilżający! Już dawno nie mogłam trafić na coś, co faktycznie nawilży moją buźkę, a przy okazji nie zapcha porów. Muszę wypróbować!
    Piosenki znam i lubię! Dawid Podsiadło pięknie śpiewa i super tworzy, wiec jest jednym z moich ulubionych wokalistów. Do Sherlocka miałam kilka podejść, ale nie urzekł mnie ten serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam z nim właśnie żadnych problemów także naprawdę polecam:) Widzę właśnie, że dużo osób Dawida lubi, także tym bardziej nie rozumiem, skąd w niektórych taka niechęć...ale o gustach się nie dyskutuje;D natomiast jeśli o Sherlocka chodzi - sama na początku byłam jakoś negatywnie nastawiona i niezbyt mnie ten serial zachęcał do oglądania, ale potem jakoś obejrzałam z rodzicami kilka odcinków i całkowicie się wciągnęłam:) Wiadomo jednak, że nie każdemu podoba się to samo:D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Apropo seriali, jeśli jeszcze ich nie oglądałaś, to mogę polecić "Stranger Things" z małym dreszczykiem emocji, czy "Breaking Bad" - dosyć ciężki serial, ale warty uwagi :)

      Usuń
  5. Uwielbiam tego typu posty, więc cieszę się baaaardzo, że i u Was się pojawiają! :D można poznać nowe ciekawe propozycje :)
    Zaczynając od kosmetyków - nie znam nic, ale krem bardzo mnie zainteresował, chociaż skoro ma cięższą konsystencję to chyba będę o nim pamiętać zimą. Zwłaszcza, że wtedy mam spory problem z suchą skórą :) O istnieniu błyszczyka nawet nie wiedziałam, muszę przyznać, że rzadko maluję usta nie wiedzieć dlaczego, dlatego pewnie się nie skuszę. O tuszu L`Oreal słyszałam sporo dobrego, podobnie jak i o innych wersjach, ale zawsze szkoda mi na niego kasy xd Chociaż wiem, że w internetach można go dorwać sporo taniej.
    Sama nie mam żadnych problemów z zasypianiem, nie przeszkadza mi nawet słońce rano, bez problemu zasypiam nawet przy świetle lampy, która wieczorem wpada mi przez okno :D Także opaska to dla mnie zbędny dodatek.
    Serialów nie znam, ale o Sherlocku słyszałam baaardzo dużo! Być może się skuszę, obecnie jestem w trakcie oglądania eye candy i mega mnie wciągną! :D
    Z muzyki znam i uwielbiam Dawida - to jeden z moich ulubionych wykonawców! Dlatego bardzo ucieszyłam się z nowej płyty, a małomiasteczkowego słucham praktycznie codziennie.. po kilka razy xd i hate u, i love u znam z jakiegoś serialu bodajże - pamiętam, że właśnie tak mi wpadł w ucho, że od razu go wygooglowałam i miałam na niego przez jakiś czas faze :D
    A i też mnie smuci, że już po lipcu, bo to jeden z moich ulubionych miesięcy, a w sumie w tym roku upłyną mi mega pracowicie, przez 1 tydzień miałam sesję jeszcze, później praktyki, także wakacje w sumie rozpoczełam w tym tygodniu :D Im bliżej końca sierpnia tym bardziej czuć jesień, której tak nie lubię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie lubię, czy to posty, czy filmiki na Youtube, bo można szybko i łatwo zapoznać się z samymi fajnymi, sprawdzonymi rzeczami:) Na zimę ten krem naprawdę polecam - teraz w te upały jednak sama wolę bardziej żelowe konsystencje na dzień. Ale zimą powinien sprawdzić się idealnie:) Na tusz polecam się kiedyś skusić, choćby podczas jakichś innych zakupów w drogerii internetowej, bo naprawdę jest świetny. Wcześniej myślałam, że nic nie przebije mojego ukochanego the Rocket z Maybelline, ale jednak L'Oreal mnie totalnie zaskoczył i póki co pozostaję mu wierna:D
      Kurczę, właśnie wszyscy jakoś tak łatwo zasypiają albo mają ciężki sen, a mnie wszystko budzi... Zazdroszczę!:) O tym serialu eye candy słyszę pierwszy raz, ale przeczytałam opis i brzmi ciekawie, więc dopiszę go sobie chyba do mojej listy seriali do obejrzenia, choć jest ona tak długa, że starczy mi chyba na kilka dobrych lat!:D
      Współczuję, że sesja wypadła Ci tak na początek lipca aż, na mojej uczelni zwykle założenie jest, żeby jednak jak najszybciej się z egzaminami uwinąć i mieć spokój;c Co do praktyk to rozumiem również, ale lepiej chyba zrobić je w lipcu żeby mieć je z głowy i już na spokojnie cieszyć się później wakacjami:D
      Z tym, że czuje się jesień aż muszę się zgodzić! Osobiście bardzo lubię, podoba mi się ten cały klimat, można usiąść sobie w weekend z kubkiem kakao/kawy/herbaty/co kto lubi, książką, zapalić świeczkę i tak zrelaksować się na kilka godzin. Dla mnie ta pora roku jest takim wręcz magicznym, wyjątkowym wstępem do grudniowego, świątecznego szaleństwa:D No i można w końcu ubierać swetry, na punkcie których mam już chyba jakąś obsesję, bo nawet teraz, w tych upałach potrafię zamiast koszulek kupić właśnie jakieś ciepłe sweterki;D Rozumiem jednak, że można nie lubić jesieni - dzień staje się wtedy coraz krótszy, jest chłodniej, na zewnątrz robi się szaro i brakuje słońca, także brakuje energii, no i ten deszcz...Ale no trzeba to znieść:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Właśnie rzecz w tym, że baaaardzo rzadko kupuję coś na drogeriach internetowych, ale może na -49% w Rossmannie się skuszę :) Miałam The Rocket z Maybelline, ale ostatecznie oddałam siostrze - nie spodobało mi się w nim coś, ale może był po prostu za mokry - często tak mam właśnie przy tuszach np. ostatnio przy Lash sensational.
      Serial jest słabo popularny, ale na prawdę fajny! Sama długo miałam go na liście do zobaczenia, aż żałuję, że obejrzałam go dopiero teraz :D
      U mnie sesja zawsze zaczyna się na samiuśkim końcu czerwca i trwa do połowy lipca. Uroki polibudy xd Chociaż sama uwinęłam się szybko z egzaminami właśnie to męczyłam strasznie jedno zaliczenie, no ale ważne, że już po :D
      Ja właśnie jestem zdecydowaną przeciwniczką tej pory roku, chociaż i tak teraz jest już lepiej :P Niby wszystko co wymieniasz dodaje jej uroku i trochę magii, ale zdecydowanie nie wpływa ona pozytywnie na mój nastrój :D Za to zimę lubię - zwłaszcza grudzień, także zawsze w listopadzie i październiku jakoś 'egzystuję' byle przeżyć do grudnia :D haha

      Usuń
    3. No chyba że tak:D W takim razie faktycznie pozostaje upolowanie go na rossmannowej promocji;) Fakt, on na początku był mokry, a z lash sensational to w ogóle już było apogeum i chyba nawet na rzęsach jakoś dłużej mu wyschnięcie zajmowało. Na tyle, że zdążył mi się nawet na górnej powiece odbić. Choć szczoteczkę miał fajną, ale efekt jak dla mnie zbyt delikatny;d
      Czasami tak jest niestety na tych uczelniach, że wszystko pójdzie łatwo i jedna rzecz zostaje i się ciągnie i ciągnie i ciągnie... w tym semestrze miałam tak z jednym projektem, prowadzący co chwilę potrafił znaleźć jakiś nowy błąd do poprawy, którego wcześniej nie było:D Ciekawi mnie co studiujesz, bo z opisu na blogu widzę, że w planach masz zdobyć tytuł inżyniera:)
      Właśnie czasami też mam dość jesieni, zimy w sumie też, ze względu na nastrój. Tak melancholijnie się robi trochę i generalnie mówiąc wprost - smutno. Ale sam grudzień jest zawsze najlepszy, może w sumie to taka nagroda za przetrwanie wcześniejszych miesięcy:DD

      Usuń
    4. Faktycznie efekt szału nie robi zwłaszcza na poczatku - byłam wręcz rozczarowana :D Teraz jak już jest 'zdatny do użycia' czyli nie taki mokry jest duuuużo fajniejszy, ale czy aż tak fajny jak opowiadają nooo nie wiem :D
      Tak, taki jest plan, w sumie to na najbliższe miesiące już :D Studiuję inżynierię środowiska, a Ty? Bo słowo 'projekt' już nasuwa mi na myśl polibude xd Chociaż różnie ludzie mówią.. :P

      Usuń
    5. Co kto lubi:D Niektórzy wiem, że bardzo lubią, ja jednak wiernie pozostanę przy xfiber l'oreala:D co innego gdyby w drogeriach była jeszcze wersja wodoodporna maybellinowej the rocket - wtedy podejrzewam, że miałabym dwóch ulubieńców, ale niestety od dawna nie mogę jej już nigdzie stacjonarnie znaleźć, co więcej - nie mogę znaleźć żadnej wodoodpornej maskary, która sprawowała by się tak samo dobrze:(
      O proszę:D czyli w sumie już niedługo przed Tobą obrona:D Z góry życzę powodzenia!:) Ja studiuję mechanikę i budowę maszyn także też technicznie;) Już drugi stopień w zasadzie, został rok i może będzie i "mgr" przed nazwiskiem;D

      Usuń
    6. Sama wodoodpornych maskar nie używam, ale faktycznie tej the rocket daaawno nigdzie nie widziałam :) Sama bardzo miło wspominam 2000 calorie z Max factor, nie wiem czy miałaś ją? Muszę do niej wrócić, bo zrobiła na mnie spore wrażenie, mimo tradycyjnej szczoteczki, gdzie ja zazwyczaj wolę silikonowe :D
      Czy ja wiem czy tak niedługo, w następnym roku zimą jak dobrze pójdzie, póki co w sumie jeszcze nie zaczęłam jej pisać :D Ale w sumie nikt jeszcze u nas chyba nie zaczął :D Ale dzięki! :) Ooooo to też trudny kierunek, zwłaszcza dla dziewczyny (chociaż i u mnie dużo osób uważa, że to kierunek bardziej dla facetów :D) Ale mało Ci zostało ja w sumie jestem na półmetku, 0,5 roku do inż i potem 1,5 mgr. Ale widziałam w opisie, że chyba różni nas rok jeśli chodzi o wiek :D

      Usuń
    7. Niee, tej 2000 calorie nie miałam nigdy okazji wypróbować:D Ale widzę, że wersja wodoodporna jest w całkiem fajnej cenie w drogeriach internetowych, także może się kiedyś skuszę:D Póki co jednak muszę zużyć maybellinową push up drama i wodoodporną wersję xfiber l'oreala, więc niestety raczej nieprędko to nastąpi:(
      Biorąc pod uwagę, jak czas szybko mija, jest to zdecydowanie niedługo:) Z tego co zauważyłam wśród innych studentów z mojego roku - mało kto wziął się za pisanie wcześniej, zdecydowana większość oddawała pracę na ostatnią chwilę, niektórzy potrafili ją napisać nawet w 2tyg. Chociaż czegoś takiego nie polecam, bo to jednak za dużo stresu:D Czy MiBM to kierunek aż taki trudny, no nie wiem...jakoś leci:) Ale fakt, ludzie patrzą na to nadal jak na taki "męski" kierunek (zresztą, widać po liczbie dziewczyn na roku, na początku studiów było nas z 7?może 8? chociaż na to akurat nie narzekam:D). Niestety nawet niektórzy pracodawcy mają takie poglądy, że jak kobieta to studiowała to na pewno nic nie wie i nic nie umie...
      Żeby rozwiać wątpliwości czy różni nas rok, czy nie, dodam tylko, że ja jestem rocznik 95:) Choć wiek w sumie na studiach aż takiego znaczenia nie ma, mam w grupie osoby urodzone w tym samym roku, co Tov i gdyby mi nikt nie powiedział, to bym do dziś nie wiedziała:)

      Usuń
    8. Właśnie tam jest wersja wodoodporna! Ale sama osobiście jej nie miałam tylko tą zwykłą, na początku byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale później był efekt 'wow' :D haha
      Nie, nie to zacznę na pewno wcześniej i raczej będę chciała na bieżąco to pisać, bo nie należę do osób odkładających wszystko na później :) To rzeczywiście malutko, sama mam kuzyna po Twoim kierunku, więc co nieco o nim słyszałam, ale nie będę mówić, że wiele, bo aż tyle to nie :D Ja właśnie szczególnie na praktykach zauważyłam podejście facetów do kobiet na budowie, bo akurat taką praktykę miałam, no baba na budowie nie istnieje - nie i koniec :D Ale na szczęście jest jeszcze wiele innych opcji pracy :P
      Tak to rok, bo sama jestem 96 :) Co do wieku to masz racje, mam kilka starszych osób na studiach, ale w sumie nie jakoś specjalnie dużo.

      Usuń
    9. No to przyjdzie mi przetestować:D Szczególnie, że aż wstyd się przyznać, ale z tej marki nie miałam jeszcze nigdy ani jednego kosmetyku:)
      Aż Ci zazdroszczę, w moim przypadku prokrastynacja to już wręcz nawyk niestety, szczególnie jeśli mam z czymś problem i nie wiem jak się za to zabrać:( Wtedy na 100% skończy się na tym, że zabiorę się za robienie danej rzeczy na ostatnią chwilę.
      Haha no to musiało być bardzo...ciekawie na tych praktykach w takim razie:) Choć masz rację, opcji jest wiele i trzeba brać wszystko pod uwagę, bo raczej wiecznymi studentkami to nie zostaniemy:p
      No wiadomo, Ci starsi są zwykle w mniejszości, ale już nie jest to samo co w szkole, że wszyscy ten sam rocznik i tyle:) Chociaż przyznam, że też niewiele osób mam w moim wieku - zwykle są jednak rok czy 2 lata starsi, bo np. zamiast do liceum chodzili do technikum. A jak ktoś się trafi z 95 to od razu wiadomo, że wybrał LO;D

      Usuń
  6. Nie znam tych kosmetyków, a ja jednak znam bardzo dużo kosmetyków, więc miło poczytać o czymś nowym :D Ja też nie lubię błyszczyków, z tych samych powodów - lepkie to, a włosy z nimi nie współgrają. Sama chcąc osiągnąć błysk używam pomadki Metal On Lips na gołe usta lub jako top. Wygląda jak piękny błyszczyk z efektem syrenki, a to kremowa pomadka, więc nie jest tak problematyczna jak klasyczne błyszczyki. I nie zbiera się jak one w kącikach ust!

    Sherlocka mam w planach obejrzeć, ale dopiero skończyłam genialnego Hannibala i jestem w trakcie Wikingów dla odmiany :)

    Ja Dawida kocham! I ten utwór też <3

    Dziewczyny, powiedzcie mi, czym robicie zdjęcia? Sama mam tylko telefon, ale planuję zbierać na aparat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, cieszę się więc, że mogłam Cię czymś zaskoczyć!:) Fajny patent z tą pomadką, muszę się kiedyś bliżej przyjrzeć, jakie mają odcienie i może na najbliższej promocji coś wpadnie:D Co do Hannibala - obejrzałam 6 odcinków na netflixie kiedyś sobie i w sumie podobał mi się, także nie wiem czemu przerwałam...Ale prędzej czy później go skończę:D Szczególnie, że ma tylko 3 sezony;D Natomiast do Wikingów jakoś nie mogę się przekonać. Oglądałam jeden odcinek i wydał mi się jednak trochę zbyt brutalny jak na mój gust, czasami to mi się nawet na Grę o Tron ciężko patrzy także... póki co z Wikingami odpuszczam, chociaż przyznam, że słyszałam dobre opinie na temat tego serialu i tak jak mówiłam kiedyś, że Gry o Tron nigdy nie obejrzę, aż w końcu zaczęłam, tak może i na to przyjdzie pewnego dnia pora:)
      Muszę przyznać, że pytania o sprzęt się nie spodziewałam, szczególnie patrząc na Twoje zdjęcia:) W tym temacie jednak wypowie się Tov, gdyż w sumie to ona głównie odpowiada za wszelkie graficzne aspekty tego bloga;D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Śpieszę z odpowiedzią, którą obiecała sis powyżej: aparatu jako takiego nie mamy i mieć póki co nie będziemy:D Zdjęcia zrobione naszymi telefonami: u mojej sis w postach możesz zobaczyć efekty ze smartfona LG G6, u mnie natomiast w pierwszym poście - uwaga, bo tu będzie antyk - zdjęcia ustrzelone z legendarnego Huawei P8 Lite, który 3 lata temu kosztował 800 zł, dziś jest wart może 150?:D

      Również jestem zaskoczona pytaniem o zdjęcia, więc może jednak nie robimy ich aż tak beznadziejnie?:D Jedno jest pewne: to, co tu widzicie, to efekt wyciskania maksimum możliwości naszych telefonów i moja obróbka graficzną, wyciągam z tych zdjęć, ile się da:)

      Pozdrawiam!
      Tov :)

      Usuń
  7. Musze tą pomadkę wypróbować :) ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo fajny produkt, dobra cena i kolor idealny na co dzień:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  8. Dziewczyny jakim aparatem/aparatammi i jakimi obiektywami robicie zdjęcia? Piękne są! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, dziękujemy! Nie spodziewałyśmy się takiego pytania, bo zdjęcia robimy swoimi telefonami:) Sis dysponuje LG G6, moje zdjęcia tutaj ustrzelone były z Huawei P8 Lite. Za każdym razem wyciągałam z nich maks w programie graficznym, bo nie mając dobrego sprzętu łatwo nie jest:p Od dziś użytkuję Samsunga Galaxy S8, więc może będę mieć mniej obróbki graficznej do przygotowywania z racji lepszego aparatu w tym telefonie, ale nie zmienia to faktu, że nie mając lamp i innych sprzętów na brak oświetlenia aparat sam w sobie raczej też niewiele pomoże:D Jednak przekonamy się wkrótce na blogu!
      Pozdrawiam,
      Tov! :)

      Usuń
  9. Muszę chyba wypróbować tą swoją maskę do spania w końcu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, dosłownie ratuje życie, szczególnie jeśli Ciebie również budzi światło w dni, kiedy możesz sobie pozwolić na nieco późniejszą pobudkę:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  10. Mi lipiec minął równie szybko jak Tobie ( mimo,że był pracujący i obecnie czekam już tylko na moment kiedy powolutku zacznę swoje zaplanowane na jesień podróże :-)
    Fajnie pogrupowałyście ulubieńców- ciekawi mnie ta maskara- musze koniecznie ja wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O czyli również już wyczekujesz nadejścia jesieni:) Dobrze wiedzieć, że przypadł Ci do gustu taki podział ulubieńców. Przyznam, że po publikacji miałam małe wątpliwości, czy sensowne było umieszczenie seriali w lifestyle'u, a do muzyki robić odrębną kategorię, ale po Twoim komentarzu zakładam jednak, że chyba w sumie taki system działa:D Maskarę zdecydowanie polecam czy to na rossmannowej promocji, czy w drogerii internetowej, bo lepszej póki co nie miałam:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Z jednej strony oczekuję jesienio na wzglad na wyjazdy oraz urlop a z drugiej nie spieszy mi sie rozstawać z latem :-) Jak najbarzdiej taki system działa- ulubieńcy w końcu mogą pochodzić z różnych kategorii :-) Te dwufazowe mascary mają w sobie coś :-) Bede musiała ja wypróbować :-)

      Usuń
    3. Wiadomo, lato również ma swój urok (pod warunkiem, że nie ma upałów jak w tropikach:) choć są i zwolennicy takich temperatur;D). Cieszę się więc bardzo i dziękuję za Twoją opinię - dobrze jest czasami otrzymać taką informację zwrotną odnośnie treści i sposobu jej prezentowania; w końcu posty piszemy dla innych, nie dla siebie:)
      Próbuj, próbuj, może będziesz nim równie zachwycona co ja:) Sama się przyznam, iż wczoraj już zakupiłam kolejne opakowanie, bo skusiła mnie promocja na cocolita.pl - pierwszy raz chyba dorwałam ten tusz za niecałe 24zł (nie licząc przesyłki), więc aż żal było nie wziąć:)

      Usuń
  11. Ja szybo biegnący czas dostrzegłam, gdy urodziłam Córeczkę, od tego momentu dni mi pędzą jak szalone!
    Podobnie jak Ty, ja także lubuję się w matowych pomadkach, a błyszczyków żadnych nie posiadam, choć skoro Ty jako miłośniczka matu masz w ulubieńcach błyszczyk, to musi być wyjątkowy :)
    A na serial zapewne się skuszę, bo czasami potrzebuję odmóżdżenia, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie, na nudę narzekać nie możesz, a jak wiadomo, czas leci szybciej, gdy ma się zajęcie:D Właśnie przez tą miłość do matów musiałam skusić się na coś innego, bo czasami mi się jednak nudzą albo nie chcę dobijać ust, gdy mają gorszy okres i są suche. A ten błyszczyk dla mnie samej okazał się takim pozytywnym zaskoczeniem:)
      Serial polecam z całego serducha, idealny na letnie czy jesienne wieczory:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  12. Lipiec mi minął bardzo szybko wręcz ekspresowo :D te dwa vlogi oglądam od czasu do czasu :) Tusz z pewnością kiedyś wypróbuje :) Serial kochane kłopoty bardzo chętnie obejrzę <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tym lipcem to trochę wyszło tak, jakby go nie było i podejrzewam, że większość bardziej zapamięta jednak sierpień ze względu na te upały:D Natomiast tusz i serial zdecydowanie polecam:D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  13. Uwielbiam teledysk Dawida Podsiadło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie Dawid jak zwykle nie zawodzi:D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  14. Oglądałam Sherlocka, w zasadzie jest to jeden z moich ulubionych seriali <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę genialny jest:D Czasami miałam wrażenie, że już mi się znudził i jakoś mnie nie ciekawi, ale wystarczył 1 odcinek i znów nie mogłam przestać oglądać:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  15. Świetni ulubieńcy, Dawid Podsiadło <3
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawid najlepszy:D Chyba mój ulubiony polski artysta:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  16. O tej maskarze słyszałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie od siebie mogę dodać, iż wszystkie pozytywne opinie są prawdziwe - jest to zdecydowanie kosmetyk godny polecenia:D
      Pozdrawiam!:)
      Indium

      Usuń
  17. Ja lubię pomadki a markę mixa kojarzę :) co do seriali nie oglądałam ale z chęcią obejrzę Sherlocka a ja Ci polecam " lucyfera " jeśli nie widziałas :* A i takiej muzyki nie słucham niestety :) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli o "Lucyfera" chodzi to mam za sobą kilka odcinków, bo też już został mi polecony i muszę przyznać, że całkiem fajnie się ogląda:D Przestałam tylko trochę, szczególnie jak była ta cała afera, że serial został anulowany;p
      Również pozdrawiam!:)
      Indium

      Usuń
  18. Szczerze mówić niczego nie znam :) Krem Mixa mam gdzieś w zapasach, a mascary Loreal się u mnie nie spisuja zbyt dobrze, więc ostatnio już po nie nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w takim razie nadzieję, że ten krem Ci się dobrze sprawdzi, tak jak to miało miejsce z moim ulubieńcem:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  19. O tak, to prawda, że lipiec minął w mgnieniu oka. Mam nadzieję, że ten ostatni miesiąc uda mi się wykorzystać w 100%. Wakacje trwają zdecydowanie zbyt krótko! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie pozostaje mi życzyć Ci powodzenia!:) i aż muszę się zgodzić, wakacje są zbyt krótkie, co prawda na studiach trwają 3 miesiące zamiast 2, ale i tak mijają zdecydowanie zbyt szybko:(
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  20. Nie wiem kiedy minął lipiec! Szczerze mówiąc zaciekawił mnie tusz -nigdy nie zwracałam na niego uwagi. I również nienawidzę błyszczyków, brrr - na samą myśl przechodzą mnie dreszcze. Love matt!
    Jeśli chodzi o ulubieńców muzycznych - nie moje klimaty. Mi w sercu gra latino, więc dręczę głównie włoskie listy przebojów (chociaż tam pojawiają się również hity z innych zakątków świata). A gdy słyszę "Małomiasteczkowy" wychodzę - na początku wpadła mi w ucho, ale stacje radiowe przegieły w ilości puszczania tej piosenki na godzinę i wywołało u mnie to efekt odwrotny do zamierzonego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama również bym nie zwróciła na tej tusz uwagi, gdyby nie pozytywne opinie, na jakie się natknęłam i które teraz całkowicie rozumiem:) Ja właśnie za latino totalnie nie przepadam, ale wiadomo, każdy ma swój muzyczny gust, który na dodatek czasami się drastycznie zmienia, więc nie zdziwię się jak za 10 lat również będę przeglądać włoskie listy przebojów:D Osobiście nie orientuję się nawet, co puszczają stacje radiowe, bo po prostu ich nie słucham, także na szczęście nie są w stanie mnie zniechęcić do żadnej piosenki, natomiast rozumiem Twoje odczucia - gdybym była zmuszona słuchać w kółko tego samego, zapewne też w końcu bym to znienawidziła;p
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  21. Błyszczyk z Wibo znam i stosuje czasami, tylko mój ma inny odcień. Też jestem ogromną fanką matowych ust, dlatego kuno błyszczyka było dla mnie nowością. Nie lubię jak coś mi się na ustach klei, sprawia taki dyskomfort przy mówieniu, ale w tym wypadku jak pisałaś tego uczucia nie ma :)
    “Gilmore Girls” nie znam, ale chętnie obejrzę. Zostało jeszcze kilka tygodni wakacji, więc czasu mam wystarczająco. Aż wstyd się przyznać, ale w lecie pochłonęłam już dwa porządnej długości seriale, a teraz siedzę w ciszy i szukam czegoś idealnego. Spadłaś mi z nieba z tą propozycją!
    Sherlocka znam i kocham od samego początku. Jeszcze oglądałam z rodzicami wszystkie odcinki jak były premiery na BBC. Uwielbiam samego aktora jak i sposób w jaki przedstawili wielkiego detektywa w naszych czasach :)
    Dawid Podsiadło to moja ogromna miłość, już od czasu "W dobrą stronę". "Małomiasteczkowy" to hit hitów, a ja sama nucę go dosłownie wszędzie. Nawet poważnie rozważałam wybranie się na koncert, a to do mnie nie podobne, bo nie bardzo lubię ścisk i tłum :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze oglądam inne odcienie jak tylko jestem w Rossmannie, ale jakoś nie wrzucam żadnego do koszyka;c Może na promocji:D Nie wiem czy to wstyd, że udało Ci się obejrzeć 2 seriale, wg mnie to jak spędzasz czas wolny to Twoja sprawa i tyle:D Choć musiały być to naprawdę dobre seriale. Aż mnie zaciekawiłaś:) Mam nadzieję, że serial Ci się spodoba, zawsze się trochę boję polecać innym różne rzeczy w obawie, że jednak im się nie sprawdzą i uznają, że przeze mnie zmarnowali czas;P Oby jednak było w tym przypadku inaczej!
      Cieszę się, że również podzielasz moje zdanie zarówno odnośnie Sherlocka jak i Dawida Podsiadło. Na koncert jednak polecałabym się wybrać choćby ze względu na to, że muzyka na żywo jest zawsze lepsza (chyba, że ktoś niemiłosiernie fałszuje, ale w tym przypadku nie ma o co się martwić);D Sama również nie lubię tłumów i ścisku, dlatego jeśli jestem na jakimś koncercie, to nigdy nie kupuję biletu na płytę. Zawsze z siostrą wybieramy miejsca siedzące. Dzięki temu nikt mnie nie pcha z żadnej strony ani nikt wysoki nie zasłania mi sceny i jest jakoś tak trochę luźniej;) Jedynie może podczas czekania pod drzwiami na wejście zdarzy się jakiś ścisk, no bo wtedy wiadomo każdy chce jak najszybciej wejść, ale myślę, że czasami warto się poświęcić, bo emocje, które się odczuwa słysząc muzykę na żywo, są bezcenne:)
      Również pozdrawiam!
      Indium

      Usuń

Jeżeli udało Ci się wytrwać do samego końca, to znaczy, że temat posta zainteresował Cię choć minimalnie. Koniecznie daj znać, jakie jest Twoje zdanie! Za każde włączenie się do dyskusji pięknie dziękujemy, bo nie ma nic bardziej motywującego, niż inspirująca wymiana zdań ❤ Z przyjemnością odnajdziemy Cię na Twojej stronie!

Prosimy: nie spamuj (nie zostawiaj w komentarzu linku/adresu swojej strony), GDYŻ I TAK CIĘ ODWIEDZIMY! ❤

Informujemy, że nie ma na naszej stronie możliwości opublikowania linku lub pełnego adresu bloga (nawet jeśli go wpiszesz, nie opublikuje się), dlatego tym bardziej prosimy o nie zostawianie linków/adresów stron w komentarzach.