czwartek, 2 sierpnia 2018

Tapety i planner na sierpień - o planowaniu słów kilka, moje cele i wyzwania


Pół roku za nami, zaczynamy sierpień! Czy pamiętasz jeszcze, jak brzmiały Twoje postanowienia noworoczne? Realizujesz je czy już dawno o nich zapomniałaś? Sierpień to fantastyczny czas do przemyśleń, gdyż jeszcze nie wszystko stracone! Przed nami kolejne pół roku, które może zmienić absolutnie WSZYSTKO! Jeśli jeszcze nie planujesz swojego czasu, zapewne myślisz, że tego nie potrzebujesz. Zapewniam Cię, że jeśli prowadzisz swoją stronę/bloga, chcesz coś robić dobrego poza swoją pracą, chcesz się rozwijać i osiągać swoją cele - prędzej czy później planowanie Cię dosięgnie i nie będziesz potrafiła bez niego żyć! Przedstawię to na swoim przykładzie, więc dziś kilka słów o organizacji. Jest to też pierwszy post z tych typowo graficznych: z tapetami na komputer, telefon i plannerem na nowy miesiąc.

Początki mojego planowania

Planowanie każdego miesiąca towarzyszy mi od ponad roku. Stało się tak dlatego, że wiecznie brakowało mi czasu, a rzeczy, którymi kocham się zajmować, jest zbyt wiele, by starczyło mi życia na nie wszystkie. Mówi się, że doba każdego człowieka ma 24 godziny, a to, co udaje się w ciągu dnia osiągnąć jednym, a nie udaje drugim, jest kwestią wyłącznie dobrej lub nie organizacji. Uznałam więc, że coś jest z moją organizacją nie tak, jak być powinno. Na szczęście trafiłam w tamtym okresie na fantastyczny wpis Aliny Szklarskiej z Design Your Life o tym, jak mieć czas na wszystko i czy to w ogóle możliwe, który wyprowadził mnie z tego błędnego myślenia. Jednocześnie przestałam się zadręczać, że to coś ze mną jest nie tak, że nie umiem, nie potrafię, nie jestem wystarczająco dobra, tylko dokonałam świadomego wyboru. Odstawiłam kolorowanie antystresowe (potrafiłam kolorować kilka godzin bez przerwy!), zrezygnowałam z gier komputerowych i ograniczyłam oglądanie seriali, przestałam tworzyć albumy i zajmować się scrapbookingiem. Nadszedł ten moment, że nie chciałam już rezygnować z niczego więcej: treningi, grafika, zdrowe odżywianie, blog to coś, co chciałam upchnąć do swojego życia na stałe, codziennie po odpracowaniu 8 godzin na etacie chciałam to mieć. Trzeba było więc wypracować sobie jakiś system, który pomoże w prowadzeniu kilku projektów jednocześnie.

Moja organizacja dzisiaj

Co udało mi się osiągnąć przez ostatni rok z zakresie planowania czasu i organizacji? Każdy miesiąc, każdy tydzień rozpisuję pod względem tego, co chcę osiągnąć, co jest moim priorytetem. Pomaga mi to nie tylko nie zapominać o żadnym z wielu obszarów mojego życia (np. nie zaniedbuję regularnej aktywności fizycznej kosztem bloga czy bloga kosztem tworzenia grafiki itd.), ale też monitorować, w jakim kierunku zmierzam, co działa, a co trzeba poprawić, dzięki czemu osiągam więcej w krótszym czasie, marnuję w ciągu dnia mniej cennych minut i przede wszystkim: WRESZCIE 3 godziny po powrocie z pracy wystarczą, by zrobić spory krok naprzód w kierunku moich celów. Też tak macie, że wydaje Wam się, iż mając godzinę nie ma sensu czegoś zaczynać, skoro i tak się nie skończy? Dzięki planowaniu wykorzystuję każdy nawet najmniejszy blok czasowy i nie muszę już z niczego więcej rezygnować. Czy udaje mi się wszystko wykonać? Oczywiście, że nie! :) Nie mam jednak do siebie pretensji o rzeczy, których nie potrafię przewidzieć, ważne jest to, że idę do przodu.

Planowanie czasu i prowadzenie bloga - czy powinnaś planować?

Wierz mi lub nie, ale bez względu na to, jak szybko rozwija się Twoja strona, prędzej czy później zaczniesz się zbliżać do tego magicznego progu wytrzymałości czasowej - w odpowiadaniu na maile, w byciu cały czas na social media, w nadążaniu za wszystkim, w tworzeniu nowych zdjęć do recenzji, nawiązywaniu nowych współprac z firmami... Nie odkładaj planowania na ostatnią chwilę, kiedy dojdziesz w swoim życiu do tego momentu, do którego doszłam ja, że nie będziesz wiedziała, w co ręce włożyć najpierw! Im szybciej zaczniesz się organizować, tym prędzej zaczniesz dostrzegać wyraźne korzyści, będziesz mieć więcej czasu dla siebie i przede wszystkim - będziesz bardziej wypoczęta! Jeśli nigdy nie planowałaś swojego czasu, początek będzie trudny, jak zawsze. Nagroda jednak będzie mega satysfakcjonująca, obiecuję!

Moje cele na sierpień

W tym miesiącu, oprócz kontynuacji treningów 4-5 razy w tygodniu i zdrowego odżywiania, chcę się skupić na czterech najistotniejszych rzeczach:
  • tworzenie szablonów na bloggera - jeden jest już w trakcie przygotowywania, jeśli się uda, to jest szansa, że pojawią się w tym miesiącu dwa,
  • pisanie na blogu - tutaj z pewnością pojawi się kilka wpisów modowych (moja szafa ostatnio bardzo urosła:D), 
  • jeśli spodobają się Wam dzisiejsze tapety, być może przygotuję ich w tym miesiącu więcej:)
  • nauka angielskiego - we wrześniu jadę na urlop do Chorwacji i wypadałoby sobie odświeżyć to i owo.



TAPETY NA TELEFON

 
 

PLANNER NA SIERPIEŃ


Czy też rozpiera Was radość na początku każdego miesiąca? Planujecie swój czas? Stawiacie sobie cele, wyzwania? Dla mnie pierwszy dzień nowego miesiąca to dawka mega pozytywnej energii, czas przemyśleń, podsumowań, analizy błędów i wreszcie czas nadziei - na to, że kolejny miesiąc będzie jeszcze lepszy i osiągnę więcej z tego, co zaplanowałam. Mam na to kilka sprawdzonych sposobów, którymi chętnie się podzielę (mogłaby powstać z tego cała seria postów!). Dajcie koniecznie znać, czy ten temat Was interesuje i czy chciałybyście osiągać w życiu więcej.

Tov

32 komentarze

  1. W każdym miesiącu postanawiam sobie że to jest czas na rozpoczęcie dobrej organizacji miesiąca. Wychodzi jak z postanowieniami noworocznymi. Pobrałam Wasz planner (ten pierwszy, najbardziej mi się podoba) i postaram się zadbać o zorganizowanie się. Mam nadzieję że będą pojawiać się co miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie to postanawiałam w ten sposób przez niemal pół swojego życia, więc doskonale Cię rozumiem:D I zawsze, ale to zawsze kończyło się tak samo - kupiony w styczniu planner/kalendarz lądował w zapomnieniu na dnie szuflady, a o swoich celach dawno już nie pamiętałam... A potem przychodzi ten okropny moment, gdy kończy się stary rok i zaczyna nowy i nagle tak jakoś się wszystkie te plany na nowo przypominają, frustrując nas, że jak zwykle nic z tego nie wyszło:D I znów mamy te same postanowienia noworoczne, z którymi w kolejnym roku nic nie robimy.

      Mnie osobiście wypracowanie tego, żeby pamiętać o swoich celach i planach, żeby nie wrzucić ich na dno szuflady razem z plannerem, zajęło pół roku, ale było warto! Dodam, że od zawsze byłam szczególnym i bardzo opornym przypadkiem, a chaos i dezorganizacja to było moje drugie imię. Na potwierdzenie tych słów dopowiem, że nie wystarczyło np. położenie plannera na stoliku, żeby był na widoku i o sobie przypominał, bo i tak kończyło się tym, że planner wylądował pod gazetą i dalej nie pamiętałam o swoich celach aż do następnego sprzątania.

      Cieszę się, że planner się spodobał i mam nadzieję, że będzie on udanym pierwszym krokiem w celu zorganizowania się:) Ja też zaczynałam właśnie od plannera miesięcznego i to jest bardzo dobra opcja na początek. Jako oporny przypadek pamiętam, że zaczynając skupiłam się dosłownie na dwóch czy trzech priorytetach miesiąca, w których zajmując się nimi regularnie chciałam widzieć efekty swoich działań. Nic tak nie motywuje jak efekty! <3

      Życzę powodzenia! Plannery na pewno będą się jeszcze pojawiać, zamierzam je rozwijać, w przyszłości pojawią się też na pewno inne karty niż tylko miesięczne. Ale wszystko w swoim czasie! :)
      Pozdrawiam!
      Tov :)

      Usuń
  2. Rany, w opisie bloga napisałyście, że jesteście pasjonatkami wszystkiego co piękne. To widać, ten blog jest naprawdę piękny! Chętnie będę do Was dalej zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wyobrażasz sobie, jak wielkim motywacyjnym kopniakiem są Twoje słowa! Ogromnie DZIĘKUJEMY! <3 Naprawdę miło jest czytać, że ta idea, która nam przyświeca na tej stronie, jest widoczna nie tylko z opisu, że można ją tu dostrzec. Właśnie na takiej dostrzegalnej spójności tego, co tworzymy, nam zależało i w związku z tym miałyśmy wiele obaw. Chociażby sam szablon tego bloga - nie zliczę czasu, który poświęciłam na jego stworzenie i poprawianie go w kółko, bo moim zdaniem ciągle było coś nie tak. Ileż było konsultacji między nami w tej sprawie - również nie zliczę:D Ogromnie się obawiałam, czy będzie on dobrze wyglądał, ale radość, jaką wywołały Twoje słowa oraz świadomość, że jednak całościowo jest dobrze, są dziś bezcenne <3 Z całego serducha OGROMNE DZIĘKI! <3

      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń
  3. Życzę powodzenia w realizacji celów na sierpień :D
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie, oby udało się zrealizować jak najwięcej!
      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń
  4. Też tak mam, że więcej chcę zrobić niż jestem w stanie. Muszę się jakoś zorganizować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcieć więcej niż móc to naprawdę spory problem. Każdego dnia wpisuję w swój grafik np. kilka elementów, które chciałabym stworzyć w nowym szablonie na bloggera, jaki aktualnie tworzę i chciałabym udostępnić tu do pobrania. Niestety każdego dnia, na 6 elementów, udaje mi się może zrobić maksymalnie 3, w zależności od tego, ile czasu i pracy dany element wymaga. Wydaje mi się, że jest to jednak aspekt, nad którym nigdy nie będziemy mieli całkowitej kontroli - realizowanie planu na 100% jest raczej nierealne, bo często nam coś wypadnie, a poza tym ciężko jest przewidzieć każdy napotkany problem. Natomiast ta sytuacja, gdy nie wykonałam wszystkich 6 założonych elementów, ma też swoje plusy - kolejnego dnia zawsze wiem, co robić dalej, bo skoro skończyłam jedno to na liście mam drugie itd. Dzięki temu nie marnujemy czasu na myślenie, zastanawianie się, co by tu jeszcze zrobić, bo mamy już wcześniej zaplanowane to, co chcemy osiągnąć. Ta sytuacja, gdy zakładamy, że zrobimy więcej niż jesteśmy w stanie w ciągu dnia, nie jest jeszcze taka bez wyjścia. Dużo gorzej jest, jeśli np. chcielibyśmy zajmować się scrapbookingiem, ćwiczyć codziennie, znaleźć każdego dnia czas na spacer, czas na czytanie książek (minimum 1 godzinę) i jeszcze prowadzić bloga, gdy po powrocie z pracy mamy tak naprawdę 3 czy 4 godziny czasu wolnego dla siebie i koniec. Dzieląc ten czas na tyle dodatkowych czynności i zajęć, robimy na raz wszystko... I NIC. Efektów naszych działań nie ma, celi nie realizujemy, zaczynamy się frustrować i spada nam motywacja. Dlatego tak ważne jest na początku określenie swoich realnych możliwości, ustalenie z samym sobą chociaż obszarów, z których rezygnujemy i na których się skupiamy. Cała reszta (np. czy zrobię 1/2 szablonu w ciągu dnia, czy 1/4) ma już nieco mniej istotne znaczenie.

      Matko, jakie te moje odpowiedzi są długie! :O Nie sądziłam, że mogę tyle mówić o organizacji! To na pewno temat na całą serię postów.

      Życzę powodzenia w organizacji!
      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń
  5. Określenie swoich celów, ustalenie priorytetów i planowanie naszych działań to podstawa, jeśli chce się osiągać zamierzone cele. Ja zawsze spisuję swoje cele na kartce, następnie planuję swój dzień. Raczej nie robię planów na cały miesiąc, maksymalnie na tydzień i to się u mnie sprawdza najlepiej :)

    nicole's travel journal - moda, podróże, lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie, jakie cele sobie stawiasz, jakie plany realizujesz?:) To duże projekty czy raczej plany, które możesz wypełnić w tydzień/dzień? Absolutnie muszę się z Tobą zgodzić, że nie ma sensu planować szczegółowo całego miesiąca z góry i tak jak mówisz - maksymalnie tydzień sprawdza się najlepiej. Niemniej w przypadku celów długoterminowych taki planner miesięczny to już narzędzie niezastąpione;) Możemy hasłami zapisać, gdzie w naszym celu chcemy być za miesiąc, po każdym tygodniu, ogarnąć cały miesiąc jednym spojrzeniem, co jest priorytetem, i następnie ustawić pod najistotniejsze rzeczy nadchodzący tydzień. Ja zaczynałam od plannera miesięcznego, szybko się jednak okazało, że na najbliższy tydzień czy nawet dzień potrzebna mi szczegółowa rozpiska, bo nie wiedziałam, w co ręce włożyć. Takie karty do planowania też zamierzam robić, będą tworzyć ze sobą pasujące komplety kolorystyczne;) Natomiast teraz, gdy ogarniam swoje cele wymagające 3-miesięcznej pracy i więcej, nie wyobrażam sobie jeszcze kart projektu. Brzmi to może strasznie, ale ułatwia życie bardzo, no i w pół roku zrobiłam więcej niż przez kilka ostatnich lat, więc widać tą oszczędność czasu.
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
    2. Cele mam różne, również takie, które wymagają paru miesięcy pracy, ale działania potrzebne do ich osiągnięcia ustalam tylko na kilka dni do przodu. Ogólny zarys całej pracy robię najczęściej w głowie, bo mniej więcej wiem, co będę musiała zrobić, by osiągnąć moje cele ;)

      Usuń
    3. To też zależy od specyfiki celu, w której kategorii działamy i do czego zmierzamy. Zazdroszczę, że możesz wszystko trzymać w głowie i martwić się tylko kilkoma następnymi dniami! <3 W moich obszarach (chociażby w szablonach czy blogu) jest tyle projektów, kursów, które zamierzam zrobić, rzeczy, w których zamierzam się doszkolić, że bez rozpiski w ramach czasowych, co i w jakiej kolejności trzeba zrobić, nie da się nawet realnie ocenić, ile miesięcy mi to zajmie:D Ale to też zależy, czy mamy deadline, jak szybko chcemy coś osiągnąć, itd. Dokładniejsze planowanie na pewno pozwala zaoszczędzić sporo czasu, który możemy przeznaczyć na samo działanie, żeby np. skompresować cele półroczne do trzech miesięcy - osiąganie celów w krótszym czasie stało się ostatnio moim uzależnieniem <3
      Tak czy inaczej - planowanie jest zawsze na plus:)

      Usuń
  6. Ale tu pięnie, widać, ze wszystko jest dopracowane w najdrobniejszym szczególe <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie dziękujemy! <3 Tworzenie tego szablonu było dla mnie ogromnym wyzwaniem i kosztowało to sporo pracy, ale zależało nam właśnie na czymś ładnym i spójnym. Choć po tylu tygodniach zaczęłam już w siebie wątpić, od patrzenia non stop na ten wygląd zaczynał mi się on przejadać i przed otwarciem bloga - przyznaję się bez bicia - spanikowałam, że szablon, na który poświęciłam tyle tygodni, nie nadaje się do niczego:D Dlatego tym bardziej DZIĘKUJEMY za taką opinię, to znaczy dla nas naprawdę bardzo wiele, a dla mnie przede wszystkim to, że nie zmarnowałam tego czasu <3

      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  7. Mi planowanie nigdy nie wychodziło, już się chyba nawet poddałam i bardzo rzadko coś planuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi proszę na słowo, że byłam największą niezdarą planowania rok temu! Na imię mi było "słomiany zapał" i miałam złoty medal w prokrastynacji, zdobyty na mistrzostwach olimpijskich w zwlekaniu:D Moja siostra, która współautorzy tutaj, świadkiem, że byłam niepokonanym odkładaczem rzeczy na później! Pracowałam nad tym rok, żeby to zmienić. To był naprawdę rok ciężkiej pracy, pełen upadków, pełen porażek, serio. Pewnie poszłoby mi lepiej, gdybym miała kogoś, kto przeszedł już taką drogę, kto udzieliłby jakiejś rady, wytknąłby mi błędy... Niestety samemu bardzo długo błądziłam, eksperymentując wciąż, co działa, a co nie. Dzisiaj mam o tym całkiem spore pojęcie, dlatego chętnie bym się tym podzieliła tu na blogu:) Powstałaby z tego cała seria obszernych wpisów, stąd moje pytanie, czy jest w ogóle zainteresowanie tym tematem:)

      Pozdrawiam serdecznie!
      Tov

      Usuń
  8. Świetne te tapety! Ja zazwyczaj nic nie organizuje jakoś specjalnie, może w końcu powinnam! ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Cieszę się, że Ci się podobają. Może zaproponujesz, z czym wykonać kolejne? :) Moją misją w tych tapetach jest dostarczać Wam rzeczy ładnych, żeby nawet odblokowywanie telefonu było rzeczą przyjemną i cieszyło oko:D W tym miesiącu po prostu zrobiłam coś jasnego i ciemnego, na ślepo, bo nie znam jeszcze Waszych potrzeb, jakie tapety by Wam się przydały. Piszcie koniecznie, ja chętnie coś wyczaruję! :)

      Jeśli chodzi o planowanie - myślę, że w dobie social media i zalewania nas informacjami trzeba naprawdę mieć dobry "filtr" w głowie i rozsądnie przydzielać swój czas na te rzeczy, które naprawdę są ważne. Niestety, zewsząd atakują nas coraz to nowsze atrakcje, rozrywki, formy spędzania czasu, produkty i usługi... Reklama za reklamą, gonią nas wszędzie, ale jakoś żaden usługodawca nie daje w pakiecie więcej czasu, którego ilość, niezmiennie od wieków, mamy wciąż taką samą. Planowanie to fantastyczna forma tworzenia w głowie takiego filtru właśnie. Jeśli jeszcze się nie organizowałaś, zachęcam do spróbowania! Poza tym zrealizowane, odhaczone cele, powodują z każdym kolejnym zaplanowanym dniem coraz większą satysfakcję, że podczas gdy inni scrollują po raz setny tablicę na Facebooku, my inwestujemy swój czas w to, co dla nas cenne i mamy z tego wiele profitów:)

      Pozdrawiam serdecznie!
      Tov

      Usuń
  9. Świetne są, muszę to pobrać :)
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają! :) Koniecznie daj znać, czy się sprawdziły oraz zgłoś swoje propozycje:) W tym miesiącu przygotowywałam wszystko "na czuja", ale następnym razem chętnie przygotuję coś szytego na miarę;)

      Pozdrawiam serdecznie!
      Tov :)

      Usuń
  10. U mnie to tak róznie z tym planowaniem- oczywiście,że wszsytkie najawzniejsze sprawy mam w kalendarzu , ale niestety jak to w zyciu plany planami a niekiedy wychodzi inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki swoim rocznym poszukiwaniom sposobów, jak to w końcu zrobić, żeby po 25 latach mojego chaotycznego życia dobić do 30-stki jako zorganizowana, świadoma kobieta, odkryłam, że największym problemem z tymi planami jest to, że o nich zapominamy. Bardzo byśmy chcieli je osiągnąć, ale tak naprawdę nie planujemy nawet najmniejszych kroków ani w ciągu tygodnia, ani w ciągu miesiąca, ani w ogóle nigdy, wiecznie czekając na odpowiedni moment, który nigdy nie nadchodzi. Na szczęście wystarczy choć kilka dni planowania małych, drobnych kroków, by dostrzec w tym sens i rozwiązanie swoich problemów, a przede wszystkim - by ruszyć z miejsca! :) Polecam spróbować, małe kroki są najlepsze!

      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  11. Hello
    I wish a happy new month and that you achieve all Your goals.
    Good english classes. And great holidays in Croatia.
    I love planning.
    Xoxo

    marisasclosetblog.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much! I hope that my holidays will be great:) Which way of planning do you like the most? Do you plan weekly or monthly?

      Usuń
  12. Ten fioletowy motyw jest po prostu mega! Czy można go pobrać? Za darmo?!!!
    Na Waszym blogu panuje bardzo sympatyczna atmosfera. Myślę, że jeszcze tu będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że można go pobrać za darmo! Będzie mi bardzo miło, jeśli się przyda:)
      Dziękujemy, atmosfera to priorytet A na naszej stronie. Cieszę się, że to widać ❤
      Serdecznie zapraszamy!
      Pozdrawiam,
      Tov :)

      Usuń
  13. Ja planuje, zawsze. Czasem jakaś luźną myśl, czasem konkretne wpisy (rozpisuję jakie zdjecia, kiedy co kupić , jaka kompozycja) i ... o tym zapominam :D dopiero po czasie zaglądam i widzę co miałam napisane a i tak zrobiłam inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest jeden z największych problemów przy osiąganiu celów, z którym również się mierzyłam przez całe swoje życie i dopiero dziś, po roku walki z nim, mogę powiedzieć, że się udało, a wypracowane przeze mnie metody działają. Nie skłamię, jeśli powiem, że to zapominanie bardzo utrudnia osiąganie celów i choć może nie uniemozliwia ich osiągnięcia całkowicie, to jednak bardzo opóźnia to w czasie. Jeśli chce się osiągać więcej, np.wymyślimy sobie serię postów czy inne konkretne działania, wymagające koncentracji i sporej dyscypliny w celu szybkiego osiągnięcia zamierzonego efektu (np.za miesiąc chcę mieć 1000 członków grupy na FB albo jak w moim przypadku - chcę mieć gotowe 3 darmowe szablony na blogera w miesiąc) warto nad tym popracować, bo z tym zapominaniem NO NIE DA SIĘ osiągnąć takiej produktywności, jak np.ja zawsze chciałam mieć :D
      Pozdrawiam!
      Tov :)

      Usuń
  14. Boże, jak ja bym chciała umieć się zorganizować, zaplanować coś (chociażby 1 dzień). U mnie to słomiany zapał, zaplanuję, że np. w tym tyg dodam dwa posty na bloga, w rzeczywistości dodaję jeden i już ogarnia mnie myśl: "kurde, po co mi to planować, jak i tak nic z tego nie wyszło...". Mam ambitne plany być zorganizowaną, ale póki co nic z tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomiany zapał to moje drugie imię! Na szczęście z doświadczenia wiem, że da się to pokonać! :) Miałam od zawsze dokładnie tak samo jak Ty, ta myśl, gdy cokolwiek nie poszło zgodnie z planem, odbierała mi wręcz chęci i motywację do robienia czegokolwiek. Do tego narastające poczucie winy, że znów się zawaliło... To ani trochę nie sprzyja planowaniu.

      Ale może właśnie choć jeden dzień zaplanuj i spróbuj! Od małych kroków zaczynają się największe zmiany w życiu:) Przykład: jako kanapowiec, nie mogłam nigdy zmusić się do ćwiczeń. Nienawidziłam tej zadyszki, kiedy nie mogłam złapać oddechu i myślałam że się uduszę, umrę z braku powietrza. Dziś ćwiczę nawet 4-5 razy w tygodniu, ale przecież nie zrobiłam tego od razu - to byłby dla kanapowca szok:) Trzeba zacząć zmianę od małych kroków. Zaplanuj jeden dzień - umów się sama ze sobą, że chcesz wykonać 2 rzeczy tego dnia (mówi się, że najskuteczniejsze planowanie jest wtedy, gdy ustali się 3 priorytety - że to taki max. wydajności na dzień, dlatego załóż na pierwszy raz MNIEJ, zwłaszcza, jeśli oprócz swoich planów masz jeszcze pracę na głowie i inne obowiązki). I po prostu trzymaj się planu. Wyznacz nagrodę za wypełnienie zadań - to mogą być nowe buty albo wyjście do kina, coś, co Cię zmotywuje. Gwarantuję, że satysfakcja z tego, że podołało się i wypełniło plan dnia, jest bezcenna i uzależniająca! W kolejnym tygodniu zaplanuj sobie dwa dni i dwie nagrody. Spokojnie, tydzień po tygodniu, zwiększaj liczbę dni i w ten sposób bezinwazyjnie przyzwyczaisz swój słomiany umysł do planowania:D

      Pozdrawiam!
      Tov :)

      Usuń
  15. Organizacja czasu do mój konik od kilku lat. Zaczynałam w kalendarzach z Biedronki, a aktualnie tworzę swój od podstaw. Jest trochę kolorowy, bo lubię patrzeć na ładne rzeczy, ale i przy tym bardzo praktyczny i bardzo dostosowany do mnie. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego zeszytu, bez planowania, bez spisywania list "DO TO", bez planowania posiłków... chyba bym zginęła. Z blogowaniem zaczęłam od niedawana, ale wiem, że regularne wpisy to podstawa, a na to też trzeba wygenerować chwilę w ciągu dnia.
    Blog Aliny znam od bardzo dawana, jeszcze wcześniej byłam jej ogromną fanką na You Tube i kilkanaście razy oglądałam jej filmiki o organizacji. Wiele stron z jej plannera pojawiło się w moim kalendarzy, a po za tym bardzo ją cenię za wszystko.
    Na końcu chciałam skomplementować Twoje grafiki, bo są absolutnie fantastyczne! Sama grafiką się zajmowałam przez moment i wiem, że zabiera ona sporo czasu, szczególnie gdy osoba projektująca jest wymagająca.
    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak mówisz, bez organizacji czasu można zginąć:D Kiedyś nie widziałam u siebie takiej potrzeby. Względnie na wszystko, co chciałam robić, miałam czas, dopóki studia się nie skończyły i nie poszłam do pracy. Dzisiaj brakuje mi wielu rzeczy, które kiedyś robiłam... Bo gdy zjem obiad po pracy, jest godzina 15 i zakładając, że gdzieś o 21 powinnam pójść spać, żeby znów o 4:30 wstać, mam dosłownie 6 godzin w ciągu doby. 6 godzin, w ciągu których chcę zrealizować jak najwięcej z moich celów (tu głównie grafika i szablony na blogi - robię pierwszy darmowy, chciałabym je kiedyś robić dla ludzi), ale muszę się też wykąpać, dbać o siebie, czasem zrobić pranie/pozmywać/posprzątać coś w domu czy załatwić coś na mieście, a jeszcze prowadzę bloga, lubię blogi czytać, lubię też czytać książki... i nie wyobrażam sobie życia bez treningów, ćwiczę 4-5 razy w tygodniu, co zajmuje mi średnio każdorazowo 1,5-2h.

      Właśnie Alina była pierwszą osobą, u której w końcu racjonalnie przeczytałam, że to nie ze mną jest coś nie tak, że to nie jest tak, że inni mają dłuższą dobę... Tylko wszystko zależy od tego, na co zdecydujemy się swój czas poświęcić.

      Cieszę się, że te grafiki Ci się spodobały. Z czasem będzie ich tu więcej, gdyż nie ukrywam, że to dziedzina, która sprawia mi w życiu chyba największą przyjemność:) Niestety tak jak mówisz - jest bardzo czasochłonna, a ja jestem nieuleczalną perfekcjonistką i wszystko poprawiam milion razy, więc nie jest lekko. Bez planowania nie ma mowy, żebym cokolwiek zrobiła.

      Pozdrawiam! :)
      Tov

      Usuń

Jeżeli udało Ci się wytrwać do samego końca, to znaczy, że temat posta zainteresował Cię choć minimalnie. Koniecznie daj znać, jakie jest Twoje zdanie! Za każde włączenie się do dyskusji pięknie dziękujemy, bo nie ma nic bardziej motywującego, niż inspirująca wymiana zdań ❤ Z przyjemnością odnajdziemy Cię na Twojej stronie!

Prosimy: nie spamuj (nie zostawiaj w komentarzu linku/adresu swojej strony), GDYŻ I TAK CIĘ ODWIEDZIMY! ❤

Informujemy, że nie ma na naszej stronie możliwości opublikowania linku lub pełnego adresu bloga (nawet jeśli go wpiszesz, nie opublikuje się), dlatego tym bardziej prosimy o nie zostawianie linków/adresów stron w komentarzach.