niedziela, 29 lipca 2018

Garnier Fructis - odżywcza maska Banana Hair Food - czy naprawdę tak dobrze działa?

Garnier Fructis odżywcza maska Banana Hair Food

Witajcie! Na wstępie krótkie pytanko, jak sobie radzicie z tymi szalonymi upałami? Kochacie taką pogodę czy wręcz (tak jak ja) macie jedynie ochotę położyć się z opakowaniem ulubionego sorbetu? Pomimo, iż z ogromną chęcią spędziłabym tak dzisiejszy dzień, przychodzę do Was z recenzją Odżywczej maski Banana Hair Food od Garnier Fructis.

Maskę kupiłam w drogerii Hebe, wcześniej słysząc, jak pewna pracująca tam Pani polecała ją klientce. Oczywiście, ciekawa nowości, momentalnie rzuciłam się w czeluści Internetu szukając informacji na jej temat i wpisując ją na listę rzeczy do przetestowania w najbliższej przyszłości. Szczęście mi dopisało, bowiem niedługo potem dorwałam ją na promocji. 

Dla zwolenniczek Rossmanna - tam również znajdziecie tę maskę. Jej cena regularna wynosi 24,99zł, ale jeśli się pospieszycie to do jutra włącznie możecie ją upolować za 17,99zł (o ile jesteście zapisane do Klubu Rossmann).

Garnier Fructis Banana Hair Food - opakowanie maski

Maska zamknięta jest tradycyjnie w plastikowym, zakręcanym opakowaniu o pojemności 390ml  i ciekawej kolorystyce momentalnie kojarzącej się z bananami:) Z informacji zawartych na etykiecie możemy dowiedzieć się, iż jest to produkt o wegańskiej formule, zawierający 98% składników pochodzenia naturalnego i posiadający 3 różne zastosowania, o których możecie poczytać w dalszej części postu.

Garnier Fructis odżywcza maska Banana Hair Food

Garnier Fructis Banana Hair Food - zapach i konsystencja

Jeżeli nie lubicie typowego, mdłego, “chemicznego” zapachu banana, jakim raczą nas producenci różnych słodyczy o takim właśnie smaku, nie musicie się go obawiać przed zakupem tej maski. Pachnie ona bowiem bardzo orzeźwiająco. Oczywiście jest to nadal zapach bananowy, ale nie jest w żadnym stopniu mdły czy nieprzyjemny. Nie bez powodu na opakowaniu zawarto ostrzeżenie “Nie połykać”;) Co więcej, po wyschnięciu włosów jest on nadal delikatnie wyczuwalny. 

Na plus mogę również ocenić jej konsystencję. Powiem Wam szczerze, że w zasadzie jeszcze nigdy nie natrafiłam na bardzo rzadką maskę, której aplikacja sprawiałaby mi trudności. Jeżeli jednak obawiacie się tego i zależy wam na dość gęstej masce, która nie będzie spływać z włosów po aplikacji, ale nie będzie też ciężka do nałożenia, Banana Hair Food poradzi sobie bardzo dobrze. Dla porównania, jeśli kojarzycie konsystencję multiwitaminowej maski Kallosa - tutaj jest podobnie, choć mam wrażenie, iż maska od Garniera jest nieco bardziej gęsta.

Stosowanie maski Garnier Fructis Banana Hair Food

Producent zamieścił niewielką informację, iż produkt można stosować na 3 różne sposoby. Sam ten fakt oceniam na plus, po raz pierwszy spotkałam się z możliwością stosowania na suchych włosach, a takie jest bowiem jedno z trzech jej zastosowań. Oprócz tego możecie używać jej w roli odżywki bądź oczywiście maski. W ostatnim przypadku producent zaleca spłukanie jej po 3 minutach, co osobiście praktykuję w momencie, gdy nie mam czasu na pozostawienie jej na włosach dłużej (minimalnie 30min).

Garnier Fructis odżywcza maska Banana Hair Food

Działanie maski Garnier Fructis Banana Hair Food - moje efekty stosowania

Kojarzycie to uczucie, gdy spłukujecie produkt z włosów, są one wtedy takie gładkie i miłe w dotyku, a Wy momentalnie czujecie satysfakcję, bo wiecie, że Wasze włosy zostały odżywione? Mam wrażenie, że przy Banana Hair Food ten aspekt był nieco mniej dostrzegalny. Oczywiście włosy nadal były gładsze niż bez użycia maski, ale nie był to ten sam efekt, co przy zastosowaniu innych masek, między innymi wspomnianego wcześniej Kallosa. 
Pozwoliłam włosom wyschnąć naturalnie i powiem Wam szczerze, że nie zauważyłam jakiegoś spektakularnego nawilżenia. Włosy są na pewno bardziej miękkie i przyjemniejsze w dotyku, ale nadal pozostaje to wrażenie, iż są suche na końcach, które dodatkowo trochę się puszą. Biorąc pod uwagę, iż jest to maska przeznaczona specjalnie dla włosów bardzo suchych, ten aspekt troszeczkę mnie zawiódł. 
Bardziej natomiast spodobało mi się jej działanie przy zastosowaniu jako pielęgnację bez spłukiwania. Po nałożeniu stosunkowo niewielkiej ilości odniosłam wrażenie, iż dopiero wtedy włosy były bardziej nawilżone i nieco wygładzone oraz oczywiście towarzyszył im intensywniejszy zapach kosmetyku:)

Garnier Fructis odżywcza maska Banana Hair Food

Podsumowanie

Jeżeli lubicie testować nowe produkty, to polecam kupić na promocji choćby ze względu na skład bądź 3 możliwości zastosowania, ponieważ nawet jeśli nie sprawdzi Wam w roli maski, to możecie spróbować nakładać ją na suche włosy i w ten sposób wykorzystać (co w takim przypadku czyni ten kosmetyk niezwykle wydajnym). Pamiętajcie, że każda z nas ma inne włosy i to, co u mnie nie do końca sprawdza się tak, jakbym chciała, u Was może mieć bardzo dobre działanie. Osobiście nadal będę szukać idealnej maski, która poradzi sobie z nawilżeniem moich włosów, a tę będę najprawdopodobniej używać głównie w roli pielęgnacji bez spłukiwania

Miałyście już okazję zapoznać się z działaniem Banana Hair Food? Koniecznie dajcie znać, jak sprawdziła się u was! Jeśli jednak nadal jest to dla was nowość - z chęcią dowiem się, czy planujecie ją przetestować:)

52 komentarze

  1. Właśnie miałam ją kupić może się skuszę :) Obserwuję i zapraszam do śledzenia moich wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie sprawdzi się jeszcze lepiej? :) Sporo zależy także od włosów, nie ma co ukrywać. Pocieszający jest fakt, że zawsze można używać jej na sucho, co może dać lepszy efekt nawilżenia, a i pieniądze nie będą wydane na marne:)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Ja lubię taką pogodę, ale nad wodą, w mieście jest bardzo męcząca. Sama również właśnie kupiłam te maskę, ponieważ kończę powoli wersje papajową i bardzo mi się spodobała. Dlatego gdy ta bananowa była na promocji w Rossmannie, postanowiłam skorzystać :) a po recenzji widzę, że działanie obu wersji jest bardzo do siebie zbliżone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sisa w podróży, więc odpiszę ja:)
      Nad wodą to chyba każdy uwielbia! :) Ale w mieście to istna tragedia, tym bardziej, gdy w tym upale człowiek musi siedzieć w pracy, podczas gdy w weekend pewnie znowu przyjdą chmury...
      Skoro mówisz, że papajowa była udana, to może ją też wypróbujemy?:) Coś jednak czuję, że po tej serii upałów, jak tak dalej będzie, to trzeba będzie odwiedzić fryzjera tak czy siak, pozbyć się śladów słońca na włosach i tu może żadna maska nie pomóc, by odwlec ten zabieg w czasie! :D
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  3. Właśnie jej sobie używam i na razie mam mieszane uczucia :) Zobaczymy, co będzie potem :) Obserwuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miana kosmetycznego geniusza roku pewnie nie dostanie, jednak zawsze można spróbować użyć jej na suche włosy, efekt powinien być choć trochę lepszy, a i kosmetyk zamiast wylądować w koszu zostanie wykorzystany ;) Ale to też kwestia włosów, nie się co oszukiwać, no i efekt końcowy zależy też od czasu użytkowania.
      Pozdrawiam serdecznie! :)
      Tov

      Usuń
  4. Mimo, że maska ta jest dedykowana włosom bardzo suchym, a moje mają tendencję do przetłuszczania, to skusiłabym się dla tego bananowego zapachu, a jeszcze jak utrzymuje się on na włosach to już całkiem jestem kupiona :D Oczywiście na suche włosy bym jej nie zaryzykowała, bo pewnie wyglądałabym jakbym nie myła czupryny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Garnier się zdecydowanie postarał z zapachem w tej masce;D Co do efektu po nałożeniu na suche włosy - przyznam, że sama się tego obawiałam, bo wydawało mi się to dziwne, aby maskę stosować w taki sposób. Podczas aplikacji miałam jednak wrażenie, że naprawdę trzeba się postarać, żeby zrobić sobie nią krzywdę;) Także jeśli zdecydujesz się na zakup, polecałabym po prostu w jakiś wolny dzień, gdy można poeksperymentować bez obaw o ewentualne niepożądane efekty, spróbować z nałożeniem niewielkiej ilości mniej więcej od połowy włosów;) W końcu jak to w życiu bywa, najważniejszy jest umiar:)
      Pozdrawiam;D
      Indium

      Usuń
  5. Nie przepadam za maskami, wolę odżywki :) Jednak mam dwie w zapasie, które muszę zużyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam właśnie totalnie na odwrót! Chociaż całkiem możliwe, iż jest to spowodowane tym, że dawno żadnej odżywki nie używałam i nawet się nie orientuję, które byłyby warte przetestowania;D Jednak skoro w Twoim przypadku dobrze się one sprawdzają, chyba dam jakiejś szansę:) Muszę jednak najpierw zużyć moje maski, bo już miejsca w łazience zaczyna brakować na te kosmetyki;)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Z tymi maskami u mnie jest tak, że miałam głównie takie, które trzeba nakładać na lekko podsuszone włosy, założyć czepek/ręcznik, trzymać 30 minut i potem spłukać. Kompletnie nie mam czasu na takie rzeczy, dlatego też wolę szybkie odżywki. Aczkolwiek uważam, że maski tak stosowane mają lepsze działanie niż odżywki :)

      Usuń
    3. Fakt, na takie porządne stosowanie maski trzeba mieć czas;D Mimo wszystko szukam takiej, która mnie zaskoczy nawet po tych kilku minutach trzymania na włosach, o jakich często producenci wspominają na opakowaniach. Jeśli nie znajdę to całkiem możliwe, że w dni, gdy nie mam czasu na 30-minutowe trzymanie maski, przerzucę się na odżywki;)
      Pozdrawiam serdecznie;)
      Indium

      Usuń
  6. Nie używałam tej maski, ale jestem bardzo ciekawa tego produktu ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko polecam wypróbować, może akurat na Twoich włosach sprawdzi się w znakomicie przy każdym sposobie aplikacji;D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  7. Nie jest przeznaczona do mojego typu włosów, ale mimo to chciałabym ją spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie biorąc pod uwagę ten piękny zapach;)
      Pozdrawiam serdecznie!
      Indium

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie Ci do gustu;)
      Pozdrawiam:)
      Indium

      Usuń
  9. dobrze, że można używać na 3 sposoby :) i dobrać opcję najbardziej odpowiednią dla siebie :) kusi mnie ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Muszę przyznać, że te 3 zastosowania to był jeden z głównych powodów, dla których skusiłam się na tą maskę;D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  10. Kusi mnie ta seria (a szczególnie banan) pewnie ze względu na zapachy i opakowania. Mimo wszystko planuję ją kupić na promocji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama rozważam jeszcze późniejsze przetestowanie wersji: papaja i macadamia, bo kuszą bardzo:D i zgodzę się z Tobą, na promocji jak najbardziej;D w cenie regularnej...może niekoniecznie, bo mogłaby być tak odrobinkę niższa;)
      Pozdrawiam:)
      Indium

      Usuń
  11. masek do włosów u mnie jest pod dostatkiem, ale ta i tak znajduje się na mojej wishliście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem naprawdę trudno jest odmówić sobie przetestowania jakiejś nowości;D
      Pozdrawiam!;)
      Indium

      Usuń
  12. Jeśli włosy się po niej puszą to nie za bardzo. Kręcą mi się włosy i bez tego lubią się puszyć. Ostatnio testowałam próbki szamponu i maski od basiclab. Bardzo polecam! Ceny oscylują w granicach 50 zł, ale jeszcze żaden produkt nie zrobił na mnie takiego wrażenia, a to tylko próbki! Miałam maskę do włosów kręconych,a ona nie dość że genialnie nawilżyła to jeszcze podkreśliła skręt. Idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy raczej bardziej próbują przypominać fale, niż typowe loki, ale czasami średnio im to wychodzi właśnie;D Wtedy właśnie puszą się strasznie i dlatego szukam czegoś, co pomoże, rozumiem więc, że sama nie chciałabyś ryzykować wystąpienia takiego efektu po użyciu tej maski:) O marce basiclab nie słyszałam wcześniej, jest to dla mnie totalna nowość, ale skoro tak bardzo polecasz to może kiedyś się skuszę;) Jednak póki co, cena mnie troszkę zniechęca i muszę zużyć to co mam:D
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  13. Muszę ją sama przetestowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może Twoje włosy się z nią baaardzo polubią;)
      Pozdrawiam!;D
      Indium

      Usuń
  14. Ja słyszałam, że maska z papają jest bardzo fajna:) Ja właśnie szukam jakiejś maski/odżywki ale chyba wybiorę Petal Fresh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jestem coraz bardziej ciekawa jak ta wersja z papają sprawdziłaby się na moich włosach:D Z marki Petal Fresh nie miałam nigdy żadnego produktu, ale zaciekawiłaś mnie, na pewno przyjrzę im się bliżej:)
      Pozdrawiam!;)
      Indium

      Usuń
  15. Przekonałas mnie :) te trzy zastosowania są bardzo ciekawym rozwiązaniem :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, które z nich sprawdzi się w Twoim przypadku najlepiej:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  16. Ciekawe jak moje włosy zareagowałaby na te maseczkę - może ten wariant nakładania na końce bez spłukiwania- tez by sie u mnie dobrze sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mimo wszystko warto upolować maskę na promocji i przetestować na swoich włosach:)
      Pozdrawiam serdecznie!;)
      Indium

      Usuń
    2. To zostaje mi polowanie- każde włosy sa inne - to co słuzy jednym , nie bardzo czasami słuzy drugim i vice versa :-)

      Usuń
    3. Dokładnie, żadna recenzja nie zastąpi sprawdzenia produktu na swoich włosach:)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  17. Wygląda baaaaardzo kusząco i w sumie kusi mnie odkąd zobaczyłam ją w premierach Rossmanna. Dotychczas czytałam o nich same pozytywne opinie, szkoda, że tym razem nie sprawdziła się w 100%. Mimo to wypróbuję! :D Wygląda tak pięknie, że nie mogę się jej oprzeć, a poza tym bardzo lubię bananowego kallosa, wiec chętnie porównam do siebie te 2 maski. Wersja z papają też mnie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało próbuj, sama spotkałam się z pozytywnymi opiniami, także możesz dołączysz do grona osób w pełni zadowolonych z tego produktu:) Przyznam, że po Twoim komentarzu aż samą mnie ciekawi, która z tych dwóch bananowych masek poradziłaby sobie lepiej w takim porównaniu;)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
    2. Być może właśnie jak kupię Garniera to zrobię jakieś porównanie :)

      Chciałam dać Wam znać, że odpisałam na pytanie jeden z Was odnośnie masek oczyszczających bezpośrednio pod Waszym komentarzem. Nie dodałam tylko, że opinie o wszystkich maseczkach jakie tam wymieniłam znajdziecie na moim blogu - na samym dole po kliknięciu w etykietach na 'maseczki do twarzy' chociażby, mogę w razie czego podesłać też bezpośredni link do nich :)

      Usuń
    3. Dzięki, popędziłam tam od razu <3 I od razu odszukałam recenzję polecanej przez Ciebie Evree - kupuję! :D

      Tov :)

      Usuń
  18. Ja byłam z niej zadowolona. Papaja też fajnie się u mnie sprawdziła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to może ja mam po prostu jakiegoś pecha z moimi włosami...albo już kompletnie nie da się ich uratować niczym innym tylko wizytą u fryzjera;D
      Pozdrawiam:)
      Indium

      Usuń
  19. Z chęcią przetestuje tym bardziej że pachnie orzeźwiająco banankami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi bardzo ten zapach przypadł do gustu, choć przed zakupem się go obawiałam... ale właśnie to, że jest taki orzeźwiający, mnie przekonało:D
      Pozdrawiam!;)
      Indium

      Usuń
  20. Hello,

    Oh, lovely !

    Sarah, http://www.sarahmodeee.fr/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja wolę gdy jest zimnej, te upały to dla mnie męka.
    Ostatnio było dość głośno o tej masce w Blogosferze. Fajnie, że ta ma aż trzy sposoby na zastosowanie. Ja jednak jej nie przetestuję, gdyż nie wspieram marek, które testują swoje produkty na zwierzętach.
    Ostatnio kupiłam odżywkę do włosów z Babci Agafii i naprawdę polecam :) Moje włosy są po niej miękkie, gładkie i nawilżone. Co prawda na początku przy nakładaniu odrzucał mnie jej zapach, ale na włosach jest dużo delikatniejszy. Mam też maskę, którą muszę w końcu przetestować.
    Blog zapowiada się interesująco, więc obserwuję i będę tu wpadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą, te wysokie temperatury są naprawdę męczące...
      Kojarzę tą markę, miałam jeden szampon, ale niestety nie za bardzo się u mnie sprawdził:( Jednak skoro mówisz, że ta odżywka nawilżyła Twoje włosy, to chyba będę musiała się bliżej przyjrzeć produktom z tej firmy:D
      Pozdrawiam serdecznie!;)
      Indium

      Usuń
  22. Ciekawa jestem masek z tej serii, więc na pewno z czasem wpadnie do mojego koszyczka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu;)
      Pozdrawiam!
      Indium

      Usuń
  23. Wiele dziewczyn poleca teraz te maski. Może się skuszę jak tylko zużyję część zapasów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbować nie zaszkodzi, aczkolwiek masz rację - lepiej najpierw wykorzystać te kosmetyki, które się już posiada;D
      Pozdrawiam:)
      Indium

      Usuń
  24. Ostatnio w rossmanie wpadła mi w oko ta maska, ale się spieszyłam i niestety nie miałam okazji podejść do regału .Jednak poszukuję czegoś fajnego do włosów, z tym że wolałabym coś do nałożenia na szybko. Możesz coś polecić? Zapraszam na mojego nowozałożonego bloga. :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli udało Ci się wytrwać do samego końca, to znaczy, że temat posta zainteresował Cię choć minimalnie. Koniecznie daj znać, jakie jest Twoje zdanie! Za każde włączenie się do dyskusji pięknie dziękujemy, bo nie ma nic bardziej motywującego, niż inspirująca wymiana zdań ❤ Z przyjemnością odnajdziemy Cię na Twojej stronie!

Prosimy: nie spamuj (nie zostawiaj w komentarzu linku/adresu swojej strony), GDYŻ I TAK CIĘ ODWIEDZIMY! ❤

Informujemy, że nie ma na naszej stronie możliwości opublikowania linku lub pełnego adresu bloga (nawet jeśli go wpiszesz, nie opublikuje się), dlatego tym bardziej prosimy o nie zostawianie linków/adresów stron w komentarzach.